18-latka straciła rękę w wypadku przy pracy. PIP i prokuratura wyjaśniają okoliczności dramatu
2025-02-18
Autor: Jan
Groźny wypadek miał miejsce 14 lutego około godziny 21 w zakładzie produkcyjnym w Goli, w powiecie kępińskim. W trakcie pracy na hali produkcyjnej, maszyna zwana gręplarką, przeznaczona do obróbki materiału tapicerskiego - owaty, zaciągnęła ręce 18-letniej Ukrainki.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim, Maciej Meler, potwierdził, że zabezpieczono dokumentację pracowniczą oraz konieczne dane dotyczące maszyny. Na miejscu zdarzenia zebrano również nagrania z monitoringu, które będą kluczowym dowodem w tej sprawie.
Wypadek jest nadzorowany przez Państwową Inspekcję Pracy, która wszczęła kontrolę. Daria Wojtczak, rzecznik PIP, zaznaczyła, że inspektorzy już wstępnie zidentyfikowali nieprawidłowości, jednak szczegółowe wyniki kontroli będą znane dopiero po jej zakończeniu. Wciąż ustalane są przyczyny zdarzenia i osoby odpowiedzialne.
Co ciekawe, pracodawca zgłosił 18-latkę do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w dniu wypadku, co może sugerować, że próbował działać zgodnie z przepisami, jednak rzeczywistość może być znacznie bardziej skomplikowana.
Po wypadku służby ratunkowe szybko zareagowały, ale na miejscu zdarzenia jeden z pracowników zdołał jeszcze przed przybyciem pomocy uwolnić kobietę z rąk maszyny. Niestety, obrażenia były na tyle poważne, że nastolatka straciła jedną rękę oraz palce drugiej.
Wypadki przy pracy, zwłaszcza te skutkujące poważnymi obrażeniami, są niestety zbyt powszechne, a ten dramatyczny incydent przypomina, jak ważne jest przestrzeganie zasad bezpieczeństwa w zakładach pracy. To nie pierwszy taki wypadek, a nieprawidłowości w obszarze BHP mogą prowadzić do tragicznych konsekwencji. Tego rodzaju zdarzenia wzbudzają również obawy o warunki pracy cudzoziemców w Polsce, szczególnie w sektorze przemysłowym.