Zdrowie

55-latka zdiagnozowana z rakiem jelita grubego: "Nigdy nie widziałam krwi!"

2025-02-16

Autor: Andrzej

Objawy raka jelita grubego są często bagatelizowane, co potwierdza historia Kanyi King, która pomyliła je z zatruciem pokarmowym. Diagnoza zaawansowanego nowotworu była dla niej ogromnym szokiem, zwłaszcza że prowadziła zdrowy tryb życia.

Kanya King była przekonana, że uporczywy ból brzucha to nic poważnego. Przyczyną jej dolegliwości okazał się być rak jelita grubego, a diagnoza postawiona we wrześniu 2023 roku dosłownie odmieniła jej życie – lekarze dawali jej tylko kilka miesięcy życia.

- Nigdy nie widziałam krwi - podkreśla 55-latka.

Warto pamiętać, że brak krwi w stolcu nie jest jedynym symptomem, występują także inne objawy, takie jak: - zmiany rytmu wypróżnień, - ból brzucha, - niewyjaśniona utrata wagi, - chroniczne zmęczenie, - anemia.

Dzięki determinacji Kanyi udało się zdiagnozować chorobę w porę! Po dodatkowych badaniach i kolonoskopii, która potwierdziła obecność guza, 55-latka rozpoczęła chemioterapię. Na każdych kolejnych etapach leczenia stara się dzielić swoimi doświadczeniami w mediach społecznościowych.

Zaskakujące jest, że rośnie liczba przypadków raka jelita grubego wśród młodszych osób. Jak pokazują badania, w Polsce, aż 65% pacjentów trafia do lekarzy już w zaawansowanym stadium choroby. Lekarze wskazują na potrzebę wcześniejszego wykonywania kolonoskopii, szczególnie u osób z rodzinnymi obciążeniami.

- W przypadku osób obciążonych genetycznie badania powinny być wykonywane nawet 10 lat wcześniej, przed wystąpieniem choroby u kogoś z rodziny - zaznacza gastrolog dr n. med. Tadeusz Tacikowski.

W związku ze wzrostem zachorowań sugeruje się, że granicę, od której należy wykonywać kolonoskopię, obniżono do 45. roku życia.

Każdy przypadek nowotworu powinien być traktowany indywidualnie, dlatego ważne jest, aby regularnie badać się i być czujnym na wczesne objawy. Pamiętajmy – wczesna diagnoza może uratować życie!