Technologia

8 lat spokoju z nowymi smartfonami? Czy to tylko chwyt marketingowy?

2025-02-25

Autor: Michał

Qualcomm i Google ogłaszają współpracę mającą na celu zapewnienie aż 8 lat aktualizacji dla nowych smartfonów. Jednak w moim przekonaniu, większość flagowców nie będzie w stanie wytrzymać tak długiego okresu użytkowania.

Rynek smartfonów zawsze był areną prestiżowych pojedynków na liczby. Mamy megapiksele, taktowania procesora, prędkości ładowania i rozdzielczości ekranu – wciąż przysłowiowe wyścigi na cyferki. Teraz głównym atutem ma stać się długość aktualizacji. Producentom zależy na tym, by wcisnąć nam wizję, że zakupując ich telefon, będziemy mogli z niego korzystać przez osiem lat.

Jednakże, moje zdanie jest inne.

Teoretycznie, flagowce z procesorem Snapdragon 8 Elite mogą otrzymywać wsparcie aktualizacyjne przez 8 lat. Qualcomm w partnerstwie z Google obiecuje, że dostarczy wszystko, co potrzebne do realizacji tej obietnicy, a to dotyczy modeli wyposażonych w ten właśnie procesor.

Ekstremalne na papierze specyfikacje, takie jak 7500 mAh baterii czy najsilniejszy procesor w telefonie wycenionym na 2000 zł, brzmią niesamowicie, ale rzeczywistość może być inna.

Co więcej, także średniaki mają otrzymywać wsparcie przez ten sam okres, choć ostateczna decyzja co do długości wsparcia będzie zależała od producentów. Sądzę, że 8 lat aktualizacji obejmie modele Google Pixel 10, jednak mam swoje wątpliwości. W moim przekonaniu, żadna aktywna słuchawka na rynku nie wytrzyma więcej niż 4 lata bez zauważalnego spadku wydajności.

Taka polityka w dłuższym terminie może przynieść więcej szkód niż korzyści w segmencie średniaków, które dodatkowo podrożeją. Brzmi świetnie? Kupujesz telefon i korzystasz z niego przez 8 lat, ale zadaj sobie pytanie – czy dzisiaj nadal używałbyś Samsunga Galaxy S8, gdyby był aktualizowany? Prawdopodobnie nie.

Istnieje wiele powodów. Najważniejszym jest bateria – po 3 latach użytkowania jej kondycja dramatycznie spada, a po 5 latach praktycznie nadaje się do wymiany. Nie wspominając o wyniszczonym ekranie, który jest typowy dla starszych modeli.

Inny aspekt to degradacja pamięci – intensywne robienie zdjęć sprawi, że po kilku latach telefon nie utrzyma już sensownej szybkości działania. Do tego dochodzą rysujące się ekrany i pękające obudowy.

W obecnej sytuacji na rynku smartfonów, nie widzę możliwości, by telefon wytrzymał tak długo. Uważam, że to tylko kolejna pusta obietnica, mająca na celu uzasadnienie wyższych cen smartfonów. Bo przecież, skoro można go używać przez lata, czemu by nie zapłacić więcej na początku?

Jako entuzjasta technologii, wolałbym, by producenci skupili się na udoskonaleniu urządzeń zamiast obiecaniu 8-letniej trwałości, która w rzeczywistości może okazać się niemożliwa do zrealizowania. Ciekawym przykładem jest Motorola, która konsekwentnie produkuje solidne modele bez niepotrzebnego „lepienia” ich na kolejnych osiem lat.