800 Plus tylko dla pracujących Ukraińców? Polacy zapłacą miliony!
2025-02-28
Autor: Michał
Nowe ustalenia RMF FM wskazują, że wypłata świadczenia 800 plus wyłącznie dla ukraińskich migrantów, którzy osiedlili się w Polsce i są aktywni zawodowo, mogłaby zrujnować budżet państwowy, kosztując polskiego podatnika nawet dziesiątki milionów złotych. Wprowadzenie takiej zmiany wymagałoby bowiem skomplikowanych korekt w systemach informacyjnych.
W pierwszej połowie roku, prezydent Warszawy i czołowy polityk Koalicji Obywatelskiej, Rafał Trzaskowski, złożył apel do rządu, postulując przemyślenie przepisów dotyczących wypłaty świadczeń socjalnych, aby 800 plus było przyznawane Ukraińcom wyłącznie w przypadku, gdy rzeczywiście mieszkają i pracują w Polsce oraz płacą w naszym kraju podatki.
Rafał Trzaskowski zyskał poparcie ze strony premiera Donalda Tuska, który na platformach społecznościowych stwierdził, że propozycja ta zostanie niezwłocznie rozpatrzona przez rząd.
„To ważny krok w kierunku sprawiedliwości społecznej, aby nasze świadczenia były skierowane przede wszystkim do osób, które przyczyniają się do finansowania polskiego systemu” – dodał Tusk.
Jednak wprowadzenie tych zmian po stronie administracyjnej nie będzie tak proste. System przetwarzania danych, który obsługuje świadczenia socjalne, w tym 800 plus, oparty jest na sztucznej inteligencji oraz automatyzacji. Zaledwie niewielka część spraw realizowana jest ręcznie przez pracowników.
„Jakiekolwiek zmiany w systemie 800 plus wiążą się z koniecznością aktualizacji skomplikowanego systemu przetwarzania danych, a to może być kosztowne. Wymaga to nie tylko znacznych nakładów finansowych, ale również przeprowadzenia publicznych przetargów oraz stworzenia nowych aplikacji. Później wszystko musiałoby przejść przez procedurę testową, a następnie wdrożeniową. Pracownicy również muszą być odpowiednio przeszkoleni” – wyjaśnia anonimowy informator z rządu.
Eksperci zaznaczają, że chociaż celem zmian jest zrównoważenie obciążeń budżetowych, mogą one prowadzić do niepewności wśród migrantów i wpłynąć na ich decyzje o dalszym osiedlaniu się w Polsce. Czy rządowi uda się zrealizować tę skomplikowaną reformę bez konsekwencji? To pytanie, które pozostaje bez odpowiedzi.