AC/DC w PGE Narodowym: „Rock’n’Roll nie zna wieku!”
2025-07-05
Autor: Magdalena
Niezapomniany wieczór rockowy
Na PGE Narodowym odbył się spektakularny koncert legendarnych AC/DC, przed którymi na scenie pojawił się zespół The Pretty Reckless, prowadzony przez charyzmatyczną Taylor Momsen. Znana z roli Cindy Lou w "Grinchu", Mortensen zaskoczyła publiczność swoją niepowtarzalną energią oraz znajomością kilku polskich słów, które idealnie rozgrzały atmosferę.
Emocje na rozpoczęcie występu
Gdy na ekranach zobaczyliśmy animację samochodu wjeżdżającego na PGE Narodowy, stadion eksplodował radością. Pierwsze riffy "If You Want Blood (You've Got It)" były zapowiedzią niesamowitego show. Prawdziwe szaleństwo rozpoczęło się jednak od "Back in Black", kiedy to Brian Johnson i Angus Young pokazali pełnię swojej charyzmy.
Zjawiskowy powrót Briana Johnsona
Brian Johnson, po chwilowych problemach zdrowotnych, wrócił na scenę w pełni sił. Jego głos brzmiał soczyście jak kiedykolwiek, a energia, jaką emanował, była wręcz zaraźliwa. Nie można jednak zapomnieć o Angusie Youngu, który wciąż rządził sceną jak nikt inny, urządzając ekscytujący spektakl.
Niezapomniana energia Angusa Younga
Angus, w swoim klasycznym mundurku, nie tylko grał na gitarze, ale również wywoływał entuzjazm. Jego charakterystyczne ruchy sceniczne, w tym szalony „kaczy chód”, przyciągały uwagę wszystkich obecnych. Angusa wszyscy pamiętają, a jego nieprzemijająca energia zdaje się być zaraźliwa.
Cała plejada hitów AC/DC
Na scenie usłyszeliśmy największe przeboje zespołu, w tym "Thunderstruck", "Highway to Hell" i wiele innych, które dosłownie rozgrzały publiczność. Ekipa AC/DC zaserwowała nie tylko muzykę, ale także emocje, które pozostaną w pamięci na długo.
Wystrzały i efekty specjalne
Koncertu nie mogło zabraknąć wystrzałów armatnich podczas "For Those About to Rock (We Salute You)" oraz fantastycznych efektów pirotechnicznych, które w pełni podkreśliły rockową naturę wydarzenia. To był prawdziwy pokaz mocy!
Akustyka na PGE Narodowym
Choć akustyka stadionu bywa kontrowersyjna, technicy dali z siebie wszystko, aby zapewnić jak najlepsze wrażenia dźwiękowe. Pomimo pewnych ograniczeń, koncert AC/DC z pewnością zapisał się jako jedno z najważniejszych wydarzeń tego sezonu.
Koncert spełniający marzenia
Po koncercie rozmawiając z fanami, jednym z nich był 11-letni chłopiec, który stwierdził, że wystąpienie AC/DC było "zarąbiste". To właśnie takie chwile sprawiają, że rock'n'roll nigdy nie umiera, a jego magia łączy pokolenia.
Z pewnością wiele osób, które miały szczęście uczestniczyć w tym koncercie, będzie miało na co wspominać. AC/DC udowodniło, że nawet w dojrzałym wieku potrafi dostarczać niezapomnianych emocji i niezwykłych wrażeń.