Sport

Adam Małysz rozważa kandydaturę na prezesa PZN – Co to oznacza dla polskich skoków narciarskich?

2025-03-05

Autor: Marek

Adam Małysz, legenda polskich skoków narciarskich, rozważa możliwość kandydowania na prezesa Polskiego Związku Narciarskiego (PZN). W obliczu zmieniającego się krajobrazu tego sportu w Polsce, szczególnie w dobie pokoleniowej zmiany, Małysz przyznaje, że to trudny czas zarówno dla niego, jak i dla całej dyscypliny.

Obecnie Polacy przeżywają okres regresji w skokach narciarskich, co rodzi wiele pytań o przyszłość tej dyscypliny. Krytyka spada na trenera Thomasa Thurnbichlera, a brak w składzie kamery-medalisty Kamila Stocha podczas mistrzostw świata wywołał burzę medialną.

W rozmowie z Interia Sport, Małysz stwierdził: "Ataki na mnie są codziennością, ale to nie ułatwia sytuacji. Skoki narciarskie znacznie straciły na dynamice. Od biegów narciarskich nie możemy oczekiwać wiele, jedynie snowboard stał się naszym jasnym punktem."

Omawiając swoją potencjalną kandydaturę, Małysz zauważył, że poprzednia kadencja była dla niego dużym wyzwaniem, a chęć działania dla dobra polskiego narciarstwa była kluczowa. "Nie jest łatwo odnaleźć się w tej sytuacji. Pomimo wielu reform, środowisko narciarskie często stawia przeszkody. Zastanawiam się, czy warto dalej walczyć", dodał.

Podczas zeszłorocznych wydarzeń, Po zdobyciu medalów przez Dawida Kubackiego w Pekinie, Małysz wprowadził zmiany w sztabie szkoleniowym. Z perspektywy czasu nie zmieniłby swojej decyzji, ponieważ sezon był udany, jednak dostrzega zmiany pokoleniowe, które spowodowały regres.

Wspominając o sytuacji z Kamilem Stochem, Małysz zauważył, że jego nieobecność w kadrze była kontrowersyjna. "Rozmawialiśmy o tym, dlaczego Kamil nie został zabrany na mistrzostwa. Ostatecznie trener podjął decyzję, ale każdy zauważa, że wizerunkowo byłoby lepiej zobaczyć Kamila w składzie", wyjaśnił.

Obawy Małysza dotyczą także przyszłości polskich skoków w kontekście pojawiających się na podium zawodników z krajów, które dotychczas nie osiągały takich sukcesów. "Bulgarzy mają skoczka wiodącego w mistrzostwach świata, co jest powodem do niepokoju", stwierdził. Małysz podkreślił również, że brakuje wykształconych trenerów w polskim narciarstwie i niezbędne jest stworzenie systemu, który zapewni solidne podstawy kształcenia w tej dziedzinie.

"Jest wiele młodych, utalentowanych trenerów, ale często brakuje im odpowiedniego wykształcenia. To poważny problem, z którym musimy się zmierzyć, jeśli chcemy, aby polskie skoki narciarskie wróciły do czołówki", dodał Małysz. Wobec nadchodzących zmian, sympatycy skoków mają pełne nadziei, że Adam Małysz, jeżeli zdecyduje się na wygłoszenie swojej kandydatury, przyniesie świeże spojrzenie na przyszłość polskiego narciarstwa.