Adrien Brody blisko zdobycia drugiego Oscara. Czy pamiętasz skandal sprzed lat?
2025-02-19
Autor: Marek
Adrien Brody rozpoczął swoją przygodę z aktorstwem w dość młodym wieku. Już jako trzynastolatek zapisał się na zajęcia aktorskie, a dwa lata później zadebiutował w telewizji. Jego kariera przyspieszyła w 1989 roku, gdy zagrał w "Nowojorskich opowieściach" w reżyserii Francisa Forda Coppoli. Punktem zwrotnym w jego karierze była rola w "Restauracji" (1998), która przyniosła mu nominację do nagrody Independent Spirit. W tym samym roku zagrał również w "Cienkiej czerwonej linii" Terrence'a Malicka. Jego talent dostrzegł Roman Polański, powierzając mu rolę Władysława Szpilmana w filmie "Pianista".
Brody zyskał ogromne uznanie za swoją rolę, zdobywając francuskiego Cezara oraz nominacje do wielu prestiżowych nagród, takich jak BAFTA czy Złoty Glob. Jego nominacja do Oscara wydawała się być tylko formalnością. Wśród rywali znajdowali się wielcy aktorzy, tacy jak Nicolas Cage, Michael Caine, Daniel Day-Lewis i Jack Nicholson.
Jednak to, co zdarzyło się podczas 75. ceremonii rozdania Oscarów, na długo zapadło widzom w pamięć. Gdy Halle Berry ogłosiła zwycięzcę, Brody nie mógł powstrzymać radości. Na scenie objął aktorkę i pocałował ją namiętnie, co zaszokowało zgromadzoną publiczność. Ten moment stał się jednym z najbardziej kontrowersyjnych w historii Oscarów.
Długo po tym wydarzeniu zaczęto zastanawiać się nad tym, czy Brody miał prawo do tak intymnego gestu, nie pytając Berry o zgodę. Aktorka przyznała, że była zaskoczona i nie wiedziała, jak się zachować, ale zrozumiała, że Brody działał pod wpływem silnych emocji. "Byłam w tej samej sytuacji rok wcześniej, więc rozumiałam, co czuje" - powiedziała w podcaście "Watch What Happens Live" w 2017 roku.
Zarówno Halle Berry, jak i Adrien Brody wspominali ten incydent po latach. Kiedy Brody zdobył Złoty Glob za "The Brutalist" w styczniu 2025 roku, Berry opublikowała na Instagramie gratulacje z ciepłymi słowami: "Gratuluję, mój przyjacielu! Jesteś jedyny w swoim rodzaju".
Adrien Brody, w rozmowie z "Variety", odniósł się do swojego zachowania sprzed 22 lat, podkreślając, że dziś społeczeństwo jest znacznie bardziej świadome takich interakcji. "Nigdy nie miałem intencji, by ktoś poczuł się źle. Mam nadzieję, że zrozumienie w tej sprawie jest lepsze niż kiedykolwiek" - dodał aktor. Warto wspomnieć, że wraz z rosnącą świadomością społeczną następują zmiany w podejściu do zachowań, które kiedyś mogły być uważane za akceptowalne.