Rozrywka

Agnieszka Fitkau-Perepeczko ZDECYDOWANIE reaguje na oskarżenia o zaniedbanie grobu męża! "Kto za tym stoi?"

2024-10-31

Autor: Piotr

Agnieszka Fitkau-Perepeczko, znana przede wszystkim z roli Simony w popularnym serialu "M jak miłość", od wielu lat zmaga się z nieprzyjemnymi komentarzami ze strony internautów sugerującymi, że grób jej zmarłego męża, Marka Perepeczki, jest zaniedbany. Marek Perepeczko, znany z takich produkcji jak "Janosik" czy "13 posterunek", zmarł prawie 20 lat temu. Po jego śmierci Agnieszka wciąż z szacunkiem pielęgnuje pamięć o nim i dba o miejsce jego spoczynku na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.

Ostatnio aktorka postanowiła odpowiedzieć na krytykę, udostępniając zdjęcia grobu, który przystroiła zniczami i kwiatami, aby pokazać, jak bardzo mu się poświęca. W swoich mediach społecznościowych Agnieszka napisała: "Jestem właśnie z Lidzią u Marka i on mówi mi, że cała ta nagonka na ten pseudo-źle zadbany grób to nieprawda. Dlaczego to się dzieje?" Jej słowa wywołały prawdziwą burzę dyskusji wśród internautów.

W artykule dostrzegamy, że wiele osób postanowiło zaatakować Agnieszkę, nie zdając sobie sprawy z tego, jak ważne jest dla niej miejsce spoczynku męża. Fitkau-Perepeczko podkreśliła, że wielu krytyków nie potrafi nawet poprawnie napisać imienia czy nazwiska jej męża, co tylko potęguje jej frustrację. "Nie wiedzą, gdzie znajduje się grób, a mimo to ciągle piszą te same, nieprzemyślane oskarżenia" - zaznaczyła aktorka.

Dalsza część jej wypowiedzi wywołała jeszcze większe emocje. Fitkau-Perepeczko zwróciła uwagę na zjawisko trollowania w Internecie, sugerując, że często komentarze pochodzą od kont, które nie istnieją. "Niektórzy z nich piszą maniakalnie, co zasługuje na zastanowienie. Jak to możliwe, że czołowe media nie zwracają na to uwagi?" – pytała.

Agnieszka wciąż pozostaje aktywna w życiu publicznym, a jej silna osobowość sprawia, że wiele osób ją podziwia. Jej posty często wzbudzają zainteresowanie i będą na to zwracać uwagę także w przyszłości. Jak widać, i w sieci można odnaleźć zjawiska, które są bardziej skomplikowane, niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Jej historia pokazuje, jak ważna jest empatia w świecie mediów społecznościowych i jak łatwo można zaszkodzić bezrefleksywnym krytykowaniem.