Rozrywka

Alan Ritchson nie szczędzi słów krytyki politykom. Szokujące wypowiedzi aktora!

2025-02-20

Autor: Jan

Alan Ritchson, znany z roli w serialu "Reacher", w gorącej rozmowie z "Hollywood Reporter" po raz kolejny nie owijał w bawełnę w kwestiach politycznych. Przed wyborami ostro potępił Donald Trumpa, nazywając go "gwałcicielem i oszustem". Ritchson zszokowany był tym, że Kościół chrześcijański wydaje się traktować Trumpa jako swojego reprezentanta. Jego zdaniem, zachowanie współczesnych chrześcijan jest sprzeczne z naukami Jezusa, które nakazują czynić dobro.

W najnowszym wywiadzie dla magazynu "GQ" aktor nie przestaje krytykować polityki, wyzywając wręcz kongresmena Matta Gaetza, z którym chodził do szkoły w Niceville. "Ten skurw... hm. Jesteśmy dla siebie wrogami" - skomentował Ritchson.

Aktor wyraził szok, że w stanie Floryda ludzie wciąż głosują na Gaetza, którego przeszłość oraz działania są pełne kontrowersji. "To dla mnie niewyobrażalne, że ktoś, kto za zamkniętymi drzwiami ułaskawia przestępców, może zyskać poparcie. To po prostu zły facet" – podkreślił.

Ritchson odniósł się również do artykułu w "Washington Post", który ujawnia ciemne zakulisowe działania Gaetza oraz jego związki z Donaldem Trumpem. "Zawsze unikałem polityki, jednak czuję potrzebę, aby raz na zawsze pozbyć się takich ludzi jak Gaetz", stwierdził, wyrażając przekonanie, że takie osobistości powinny zostać wykluczone z życia publicznego.

Jak się okazało, te kontrowersyjne wypowiedzi mogą zaszkodzić popularności serialu, w którym Ritchson gra główną rolę. Już od pewnego czasu konserwatywna widownia nawołuje do bojkotu "Reachera", co może zaważyć na jego przyszłości na platformie streamingowej.

Czy Ritchson zdoła przetrwać tę burzę i czy jego serial zyska nowych fanów? Sprawdźcie to w nadchodzących odcinkach oraz w innych produkcjach, jak "Rozdzielenie", które powracają na Apple TV+ z nowymi, zaskakującymi wątkami. Nie przegapcie także naszych kolejnych analizy i dyskusji na ten temat na Spotify czy YouTube.