Alarm w branży olejarskiej: Polska staje w obliczu kryzysu rzepakowego!
2025-07-17
Autor: Agnieszka
Producentów oleju przeraża sytuacja na rynku
Polskie Stowarzyszenie Producentów Oleju (PSPO), reprezentujące 95% zakładów tłuszczowych w kraju, zaalarmowało premiera Donalda Tuska o dramatycznej sytuacji w branży. Złożyli apel o interwencję w sprawie rozporządzenia Ministerstwa Rozwoju i Technologii z 15 września 2023 roku, które zakazało przywozu produktów rolnych z Ukrainy. Powód tej prośby? Przewidywany deficyt rzepaku na polskim rynku, który według prognoz na sezon 2025/2026 może wynieść co najmniej 500 tysięcy ton.
Deficyt rzepaku na horyzoncie!
PSPO podkreśla, że aktualna sytuacja w polskim przemyśle olejarskim jest "niezwykle trudna". Już z końcem sezonu 2024/2025 brakuje surowca, mimo że zdolności przerobowe krajowych tłoczni sięgają ponad 4 milionów ton nasion rzepaku rocznie. W 2023 roku członkowie PSPO przerobili łącznie ponad 3,66 miliona ton rzepaku, produkując 1,6 miliona ton oleju i 2,1 miliona ton pasz białkowych.
Kryzys z rzepakiem a import oleju
Adam Stępień, dyrektor generalny PSPO, wskazał na sprzeczność w obowiązującym rozporządzeniu — zakazano przywozu rzepaku z Ukrainy, podczas gdy import oleju jest dozwolony. Takie decyzje mogą w dłuższej perspektywie osłabić polski rynek, narażając krajowe firmy na utratę konkurencyjności zarówno w Europie, jak i na krajowym podwórku.
Jakie są skutki dla polskich producentów?
W efekcie takiego stanu rzeczy pojawia się ryzyko, że część oleju rzepakowego oraz pasz białkowych, dotychczas produkowanych w Polsce, będzie musiała być importowana z zagranicy. To z kolei prowadzi do zwiększającego się deficytu białka paszowego, co wymusi na firmach przetwórczych wyższy import soi.
Potrzebna interwencja z Ukrainy!
PSPO postuluje zatem o ponowne otwarcie możliwości importu rzepaku z Ukrainy, proponując jego wyłączenie z obowiązującego zakazu. Zaznaczają także, że dostosowanie ilościowych limitów importu mogłoby pomóc w uzupełnieniu braków surowca na krajowym rynku.
Odpowiedź ministerstwa w sprawie zakazu importu
W odpowiedzi na prośby PSPO, Ministerstwo Rozwoju i Technologii podkreśliło, że wszelkie decyzje dotyczące zakazu importu nasion rzepaku z Ukrainy będą podejmowane po ustaleniu sytuacji z renegocjacją umowy DCFTA (z Ukrainą oraz innymi krajami). Ministerstwo zapewnia także, że pozostaje w stałym kontakcie z Ministerstwem Rolnictwa, a jego działania skupione są na monitorowaniu sytuacji w handlu UE-Ukraina.