Alarmujące doniesienia z Afryki. "Pojawiły się dowody na nieuchronny atak"
2025-02-07
Autor: Andrzej
Ambasador Rwandy przy ONZ: Odrzucenie oskarżeń
Ambasador Rwandy przy ONZ, James Ngango, podczas nadzwyczajnego posiedzenia Rady Praw Człowieka w Genewie, stanowczo odrzucił oskarżenia Demokratycznej Republiki Konga (DRK) o odpowiedzialność Rwandy za niestabilność we wschodniej części kraju. Ngango podkreślił, że sytuacja w regionie jest bezpośrednim zagrożeniem dla Rwandy, wskazując na dowody przygotowań do ataku ze strony Kinszasy i jej sojuszników, którzy gromadzą broń na lotnisku w Gomie i w jego pobliżu.
Sytuacja w DRK i śmierć rwandyjskich żołnierzy
Z relacji brytyjskiego dziennika "Guardian" wynika, że we wschodniej DRK zginęło setki rwandyjskich żołnierzy, co podważa argumenty Kigali o braku zaangażowania w walki. Według źródeł wywiadowczych, wspierani przez Rwandę rebelianci M23 walczyli ramię w ramię z rwandyjskimi siłami, co potwierdza ich obecność na froncie.
Amerykańskie ostrzeżenia dotyczące sankcji
Amerykański rząd stanowczo ostrzegł zarówno Rwandę, jak i DRK przed nałożeniem sankcji, jeśli sytuacja na wschodzie kraju będzie dalej się zaostrzać. W dokumencie dyplomatycznym wysłanym przez Waszyngton do Kenii, która przewodniczy Wspólnocie Wschodnioafrykańskiej, wskazano, że stabilność w regionie wymaga natychmiastowego wycofania rwandyjskich sił z DRK oraz ich zaawansowanej broni. Washington grozi również konsekwencjami dla tych, którzy nie będą współpracować w celu rozwiązania kryzysu.
Przyczyny i tło konfliktu
Kigali i Kinszasa obwiniają się nawzajem o sporadyczne walki rodzące się w regionie, gdzie rebelianci M23, otrzymujący wsparcie Rwandy, w ostatnim czasie zajęli stolicę prowincji Kiwu Północne, Gomę, i kontynuują swoje ofensywne działania. 30-letni konflikt w Kiwu Północne ma swoje korzenie w tragicznych wydarzeniach ludobójstwa w Rwandzie z 1994 roku, które doprowadziły do masowej ucieczki Hutu do DRK. W wyniku tych zawirowań zbrojnych nastąpiło powstanie grup rebeliackich, w tym M23, które regularnie wprowadzały chaos w regionie.
Brutalność rebeliantów i międzynarodowe potępienie
W ostatnich miesiącach niezwykle brutalne działania rebeliantów wzbudziły międzynarodowe potępienie, a dowody na agresję m.in. obejmowały zgwałcenia i podpalenia, które przyniosły ogromnej liczbie ludzi tragiczne skutki. Władze w Kinszasie wskazują, że M23 i Rwandyjczycy dążą do przejęcia cennych zasobów mineralnych, takich jak złoto, diamenty czy koltan, czym zagrażają lokalnym społecznościom. Wygląda na to, że dla rebeliantów walki to nie tylko spór etniczny, lecz również walka o kontrolę bogactw naturalnych tej niezwykle zasobnej, lecz zniszczonej regionu.