Alarmujący incydent na trasie Air Force One z Donaldem Trumpem! Czy jesteśmy bezpieczni?
2025-09-18
Autor: Katarzyna
Groźna bliskość powietrzna!
W miniony wtorek piloci Spirit Airlines przeżyli niecodzienną sytuację, gdy ich samolot znalazł się zaledwie osiem mil od okołości prezydenckiego Air Force One, unoszącego się nad stanem Nowy Jork. Oba loty mogły spotkać się w odległości zaledwie 11 mil, co wzbudziło ogromne zaniepokojenie.
Na nagraniach z kontroli ruchu lotniczego, które zapewniło BBC, słychać kontrolerów usilnie nawołujących załogę Airbusa A321 do zachowania bezpiecznego dystansu: "Spirit 1300, skręć o 20 stopni w prawo!" powtarzano wielokrotnie.
Niepokojące instrukcje dla pilotów!
Kontrolerzy nie pozostawiali miejsca na błędy: "Uwaga, Spirit 1300, natychmiast skręć o 20 stopni w prawo!" - brzmiały ich pilne polecenia. Choć piloci potwierdzili odbiór komunikacji, ich odpowiedzi były nieczytelne z powodu zakłóceń w nagraniu.
Czyżby to były minuty przed tragedią?
"Piloci, zwróćcie uwagę! Samolot przelatuje lewym skrzydłem, oddalony o sześć lub osiem mil. Wiem, że go widzicie – jest biało-niebieski!" - przestrzegał kontroler, mając na myśli prezydencki Air Force One.
Na szczęście, mimo bliskiego zbliżenia, maszyny nie znalazły się w strefie, której Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) kwalifikowałaby jako niebezpieczną. Reakcja kontrolerów okazała się jednak konieczna.
Bezpieczeństwo na pierwszym miejscu!
Rzecznik Spirit Airlines zapewnił, że bezpieczeństwo pasażerów jest zawsze priorytetem. Linie lotnicze wyjaśniły, że ich samolot ściśle przestrzegał procedur oraz instrukcji kontrolerów i bez żadnych problemów wylądował w Bostonie.
FAA z kolei stwierdziła, że wstępne dochodzenie wykazało, iż samoloty zachowały wymagane odległości. Jednak incydent ten może zadać poważne pytania o systemy zarządzania ruchem powietrznym.