Alarmujący rozwój małpiej ospy: Nowy wariant robi prawdziwe spustoszenie!
2024-08-17
Autor: Marek
Radosław Nawrot
Jeanne Marrazzo, dyrektor amerykańskiego Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych, ostrzega, że obecny wariant małpiej ospy, znany jako Mpox, stwarza poważniejsze zagrożenie, niż wcześniej przewidywano. Wyniki leczenia za pomocą dostępnych leków w latach 2022-2023 nie przynoszą oczekiwanych rezultatów, a wirus szybko rozpowszechnia się w Afryce i Europie, gdzie zarejestrowano przypadki w takich krajach jak Szwecja.
W Szwecji odnotowano pierwszy znany przypadek nowej odmiany wirusa kladu 1 poza Afryką, co wywołuje obawy dotyczące dalszego rozprzestrzenienia. Jak podkreśliło europejskie biuro WHO, w nadchodzących dniach możemy spodziewać się kolejnych przypadków importowanych z innych krajów.
W środę Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła wprowadzenie ogólnoświatowego stanu nadzwyczajnego z powodu szybkiego rozprzestrzeniania się nowego wariantu małpiej ospy. Przypadki zachorowań są notowane w kilkunastu krajach afrykańskich. Przewodniczący WHO, Tedros Adhanom Ghebreyesus, podkreślił, że małpia ospa stanowi międzynarodowe zagrożenie dla zdrowia publicznego. Od początku roku w Demokratycznej Republice Konga odnotowano 15 664 potencjalnych przypadków oraz 548 zgonów związanych z tą epidemią.
Nowy, groźniejszy wariant
Mamy do czynienia z nowym wariantem małpiej ospy, kladem 1, który jest bardziej niebezpieczny niż klad 2, który spowodował epidemię w 2022 roku. Wskaźniki śmiertelności w przypadku kladu 1 są znacznie wyższe, a leki, takie jak tecovirimat, które były efektywne w przeszłości, są teraz nieskuteczne. W szczególności dzieci zakażone wirusem w Afryce nie reagują na te terapie.
Jak zaznacza Jeanne Marrazzo, wyniki leczenia przy użyciu tradycyjnych leków są "rozczarowujące", co podkreśla potrzebę poszukiwania nowych metod leczenia mpox. "Ile razy jeszcze trzeba nas ostrzec przed tym zagrożeniem?" - pytają eksperci.
Nowa epidemia od września rozprzestrzenia się z zwłaszcza w Demokratycznej Republice Konga i Nigerii, a zarażona osoba zdiagnozowana w Szwecji przebywała w jednym z tych krajów.
Małpia ospa występuje w Afryce Zachodniej, Środkowej i Wschodniej od dziesięcioleci, a pierwszy przypadek u ludzi zidentyfikowano w 1970 roku. Choć nazywana jest małpią ospą, wirus Orthopoxvirus odpowiedzialny za tę chorobę nie jest przenoszony przez małpy, lecz głównie przez gryzonie. To wprowadza społeczeństwo w błąd i rodzi niebezpieczeństwo w postaci nieuzasadnionego tępienia małp.
Choroba przenosi się drogą kropelkową oraz przez kontakt z osobą zakażoną lub z jej odzieżą i pościelą. Większość pacjentów wraca do zdrowia w ciągu kilku tygodni, jednak nie można lekceważyć faktu, że sytuacja staje się coraz bardziej niebezpieczna. Z tej przyczyny, eksperci apelują o większą uważność i natychmiastowe działania w celu zbadania skuteczniejszych strategii walki z tą chorobą.
Kto poniesie odpowiedzialność za rosnące zagrożenie? Czy obecne systemy zdrowotne poradzą sobie z ewentualną epidemią? Czas pokaże, a społeczeństwo musi być gotowe na jakiekolwiek wyzwania.