Świat

Alarmujący sygnał z "czerwonego" stanu. Farmerzy, którzy głosowali na Trumpa, w obliczu kryzysu!

2025-03-06

Autor: Magdalena

Donald Trump nałożył nowe, 25-procentowe cła na produkty importowane z Meksyku oraz Kanady, a także podwoił dotychczasowe cła na towary z Chin, stawiając je na poziomie 20%. Te ruchy oznaczają, że prezydent Stanów Zjednoczonych znów wszedł na drogę wojny handlowej. W odpowiedzi na te decyzje, Chiny wprowadziły 15-procentowe cła odwetowe na amerykańskie produkty rolne, a Kanada i Meksyk również przeszły do działania. Choć Trump w późniejszym czasie wstrzymał niektóre decyzje, dotyczyły one jedynie przemysłu motoryzacyjnego.

Najwięcej obaw w związku z polityką Trumpa mają amerykańscy farmerzy, którzy już wcześniej odczuli skutki wojny handlowej w pierwszej kadencji republikanina. Teraz ich sytuacja może się jeszcze bardziej skomplikować.

"Do wielkich farmerów Stanów Zjednoczonych: Przygotujcie się na zwiększenie produkcji rolnych, które będą sprzedawane wewnątrz USA. Cła na towary zagraniczne wejdą w życie 2 kwietnia. Bawcie się dobrze!" - napisał Trump w mediach społecznościowych.

Nebraska, zamieszkała przez nieco ponad 2 mln osób, jest jednym z kluczowych stanów rolniczych w kraju, gdzie około 89% powierzchni stanowi obszar farm i rancz. Stan ten jest uważany za "czerwony statek", w którym republikanie mają wielu oddanych zwolenników. W wyborach w 2024 roku Trump zdobył tam 59% głosów, przegrywając w zaledwie dwóch z 93 hrabstw. Mimo tego politycznego sukcesu, pojawiają się poważne obawy dotyczące decyzji prezydenta.

Mark McHargue, prezes Nebraska Farm Bureau (NEFB), ostrzega, że handel międzynarodowy odpowiada za około jedną trzecią rocznego przychodu farmerów w stanie. Eksport kluczowych produktów rolnych w 2024 roku przyniósł rolnikom Nebraski ponad 3,5 miliarda dolarów. Główne rynki zbytu dla farm zależnych od eksportu to Kanada, Meksyk i Chiny, które łącznie wykupiły około 95% eksportu kukurydzy i 90% eksportu soi z Nebraski.

- Ostatnio ogłoszone cła na Kanadę, Meksyk i Chiny, a także późniejsze cła odwetowe na produkty rolne, zwiększają presję na ceny towarów i ogólną gospodarczo niepewność, co staje się głównym zmartwieniem dla rolników w naszym stanie i kraju - alarmuje McHargue.

To jednak nie koniec! Pomimo negatywnych skutków, farmerzy w Nebrasce mają nadzieję na rządowe wsparcie, jak to miało miejsce w czasie pierwszej kadencji Trumpa. Analitycy sugerują, że wielu z nich nawet jeśli straci z powodu ceł, ma nadzieję na rekompensatę od administracji.

- Farmerzy mają świadomość, że mogą stracić teraz, ale liczą na subsydia w przyszłości. Będą bronić Trumpa, niezależnie od jego decyzji, a ich lojalność wobec niego jest niezwykle silna - podkreśla Janusz Petruszyński, analityk z portalu CIRE.pl.

Ekspert zauważa, że Trump często wykorzystuje medialne wydarzenia do stworzenia wrażenia, że jest panem sytuacji, nawet jeśli jego propozycje mogą nie być realizowane. W kontekście nadchodzącego kryzysu, niepokój farmerów z Nebraski wydaje się być uzasadniony, zwłaszcza w obliczu rosnącej niepewności gospodarczej.

Cła mogą także doprowadzić do podwyżek cen na półkach sklepowych, ale najważniejszym problemem może okazać się panika konsumentów. Jak zauważa Pietruszyński, w obliczu rosnących cen można spodziewać się szerokiego zjawiska paniki zakupowej, co może wpłynąć na całą gospodarkę.

- Czekajcie na medialne przedstawienia Trumpa w supermarketach, gdzie zapewni, że nie ma powodu do obaw. Jednak czy to wystarczy, by uspokoić zaniepokojonych obywateli? - pyta retorycznie ekspert.

W miarę narastania napięć handlowych i ekonomicznych, przyszłość farmerów w Nebrasce oraz całego amerykańskiego rynku rolnego stoi pod znakiem zapytania. Jakie decyzje podejmie Trump, aby odwrócić kryzys? Bądźcie na bieżąco, bo nadchodzące miesiące mogą być kluczowe!