Aleksander Łukaszenko w obliczu kryzysu: Czy Białoruś naprawdę straci pół kraju?
2024-10-18
Autor: Anna
Aleksander Łukaszenko, białoruski dyktator, nieustannie podkreśla znaczenie obecności Białorusi w negocjacjach dotyczących Ukrainy. W niedawnym wystąpieniu wyraził obawy, że ewentualne decyzje zapadające podczas tych rozmów mogą prowadzić do niekorzystnych dla jego kraju skutków. W szczególności wskazał, że istnieje ryzyko, iż "jutro trzeba będzie oddać połowę Białorusi".
Łukaszenko zaznaczył, że jakiekolwiek ustalenia bez aktywnego udziału Białorusi mogą doprowadzić do poważnych konsekwencji. Oznajmił, że "wrogowie jego kraju" pracują nad planami, które mają na celu wyeliminowanie Białorusi z dyskusji o przyszłości regionu.
Jednocześnie, dyktator wyraził wątpliwości co do operacji ukraińskich sił zbrojnych na terenie Białorusi. Ostrzegł, że konflikt z jego krajem mógłby doprowadzić do "upadku militarnego Ukrainy", co wzbudza dodatkowe kontrowersje, biorąc pod uwagę ciągłe napięcia między Białorusią a Ukrainą.
Zaledwie kilka dni temu, włoska gazeta "Corriere della Sera" donosiła, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski jest otwarty na rozmowy pokojowe, pod warunkiem jednak uzyskania odpowiednich gwarancji bezpieczeństwa od Stanów Zjednoczonych. Wskazano, że takie gwarancje mogłyby przypominać te udzielone Japonii, Korei Południowej i Filipinom.
Czynniki międzynarodowe oraz relacje między Białorusią a Ukrainą są teraz bardziej doniosłe niż kiedykolwiek, a sytuacja w tej części Europy staje się napięta. Widmo utraty terytoriów w obliczu geopolitycznych zawirowań budzi niepokój nie tylko w Mińsku, ale także w Kijowie oraz w stolicach innych państw regionu. Czas pokaże, czy Łukaszenko zdoła zabezpieczyć swoje interesy, czy zrealizują się jego najgorsze obawy.