Amerykanie oburzeni brakami towarów! Czy wysokie cła na import z Chin to prawdziwy problem?
2025-05-04
Autor: Agnieszka
W Stanach Zjednoczonych narasta frustracja wśród klientów związana z brakami towarów w popularnych sklepach internetowych. Zmiany w przepisach celnych, wprowadzane przez administrację prezydenta Trumpa, wywołują poważne konsekwencje, które dotykają codziennego życia Amerykanów.
Do tej pory platformy e-commerce, takie jak Temu, Shein i AliExpress, korzystały z tzw. zwolnienia de minimis, które pozwalało na import towarów do 800 dolarów bez opłat celnych. Dzięki temu chińscy sprzedawcy zalali amerykański rynek tanią odzieżą i różnorodnymi produktami, co w końcu doprowadziło do rosnących cen.
Teraz Temu twierdzi, że wszystkie wysyłki pochodzą z lokalnych magazynów w USA, jednak nie precyzuje, że produkty te są produkowane w Ameryce. To spostrzeżenie nasuwa wątpliwości dotyczące rzeczywistego pochodzenia towarów, co może zniechęcać świadomych konsumentów.
W międzyczasie chińskie platformy zaczęły budować własne magazyny w USA, aby zredukować czas dostawy. Administracja Bidena prowadzi obecnie debatę na temat redukcji zwolnienia de minimis, co wskazuje na zmiany w postawach wobec chińskiego importu.
Warto również zaznaczyć, że zachowanie amerykańskiego rynku wpływa na strategie takich firm jak Shein, która w ostatnim czasie masowo gromadzi zapasy w amerykańskich magazynach. Mówi o tym Chris Tang, profesor zarządzania globalnym łańcuchem dostaw, podkreślając znaczenie tych kroków w kontekście zmieniających się przepisów i rosnącej konkurencji.
Obecnie Amerykanie są zaniepokojeni nie tylko wysokimi cenami, ale również autentycznością produktów, które kupują. Czy nadchodzące zmiany w polityce celnej przyniosą oczekiwane rozwiązania, czy może jedynie pogłębią problemy z dostępnością towarów?