Rozrywka

Anna-Maria Żukowska krytykuje Justynę Steczkowską: Czy to jeszcze normalne?

2025-02-18

Autor: Agnieszka

Finał preselekcji do Eurowizji 2024

Finał preselekcji do Eurowizji 2024 wywołał ogromne emocje i kontrowersje wśród polskich fanów muzyki. Justyna Steczkowska, po zdobyciu największej liczby głosów, została wybrana na reprezentantkę Polski w tym prestiżowym konkursie.

Reakcja Anna-Marii Żukowskiej

Jednak nie wszystkim się to podobało. Anna-Maria Żukowska, posłanka i publicystka, nie kryła swojego oburzenia na temat występu Steczkowskiej. W dniu wydarzenia opublikowała szereg ostrych wpisów na platformie X (dawniej Twitter), które wywołały burzę w sieci. Stwierdziła, że polskie propozycje na Eurowizję są „smętnym wyciem” i wyraziła swoje zażenowanie wyborem Steczkowskiej na reprezentantkę.

Kontrowersyjne komentarze

W jednym z bardziej kontrowersyjnych komentarzy napisała: 'Kobieta w lateksie, w rytmach niby z Bałkanów, niby z egipskiego rejsu – tylko pejcza brak. I oczywiście głosu!’ Takie sformułowania wywołały nie tylko oburzenie, ale także poważne pytania o poziom dyskursu publicznego w Polsce.

Obrona Justyny Steczkowskiej

Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Arek Kłusowski, muzyk i jeden z uczestników Eurowizji, postanowił stanąć w obronie Steczkowskiej. Jego ostre słowa krytyki wobec Żukowskiej podniosły temat, czy naprawdę są to komentarze przystające osobie pełniącej funkcje publiczne. Zwrócił uwagę, że takie tanie ataki na innych artystów mogą podważać autorytet Żukowskiej jako posłanki.

Głos muzyk na Instagramie

'Obrażanie innych to nie to, czego oczekiwalibyśmy od przedstawiciela narodu. Właściwą postawą powinno być wsparcie i duma z naszych artystów, a nie szkalowanie i wytykanie ich słabości' - pisał artysta na swoim Instagramie.

Refleksje nad kulturowym dyskursem

Takie wydarzenia skłaniają do refleksji nad tym, jak w społeczeństwie powinny być kongruentne opinie o kulturze i sztuce. Skoro reprezentacja Polski na Eurowizję ma być wizytówką naszego kraju, to czy nie powinniśmy podchodzić do niej z większym szacunkiem?

Zakończenie

Kłótnia między Żukowską a Kłusowskim to tylko jeden z wielu przykładów rosnącego napięcia w debacie publicznej na temat sztuki i jej reprezentacji. Czy krytyka artysty powinna być bardziej umiarkowana? A może jest to zupełnie normalne w dobie instytucji społecznych, gdzie każdy wyraża swoje emocje w sieci? Takie pytania z pewnością będą towarzyszyć polskiemu show-biznesowi w nadchodzących miesiącach.