Anna Powierza i Marcin Ziębiński: Niespełniona Miłość i Szokująca Wiadomość
2025-06-10
Autor: Agnieszka
Tragiczna wiadomość w branży filmowej
7 czerwca 2025 roku branża filmowa straciła jednego ze swoich największych twórców. Marcin Ziębiński, reżyser znany z takich hitów jak "Bangsterzy" oraz "Znaki", odszedł w wieku zaledwie 57 lat, pozostawiając po sobie ogromną lukę w sercach swoich fanów oraz współpracowników.
Wzruszające pożegnanie na Facebooku
Dziennikarz Jerzy Haszczyński w emocjonalnym wpisie pożegnał Marcina, nazywając go "cudownym dzieckiem polskiego kina". W jego słowach wybrzmiewał żal oraz hołd oddany nie tylko jego talentowi, lecz również pasji i szczerości w relacjach międzyludzkich.
Anna Powierza: Co łączyło ich przed laty?
W obliczu tej smutnej wiadomości, na Instagramie Anny Powierzy pojawiły się nostalgiczne zdjęcia z Marcinem z ich wspólnej sesji fotograficznej. Aktorka ograniczyła się do dodania emotikonu pękniętego serca, co doskonale oddaje smutek chwili.
Zamierzali stanąć na ślubnym kobiercu?
Choć minęło już ćwierć wieku, niewielu pamięta, że w 2000 roku Powierza poważnie rozważała małżeństwo z Marcinem Ziębińskim. Ich znajomość rozpoczęła się na początku jej kariery, a Anna nie ukrywała, że z miejsca zakochała się w starszym o 11 lat reżyserze.
W rozmowie z "Echem Dnia" wyznała, że postrzegała Marcina jako idealnego kandydata na męża. W "Fakcie" mówiła o wspólnych planach na przyszłość, które wydawały się być pełne nadziei. "Wierzę, że doświadczenia Marcina ochronią nas przed błędami" – mówiła ze szczerością.
Artystyczne korzenie Marcina Ziębińskiego
Marcin Ziębiński był częścią artystycznej rodziny. Jego ojciec, Andrzej Ziębiński, związany był z teatrem, a jego matka, Krystyna Kołodziejczyk, występowała na ekranach telewizyjnych. Ich dorobek artystyczny na zawsze pozostanie w pamięci fanów.
Koniec jednej z najbardziej romantycznych historii?
Choć historia miłości Anny Powierzy i Marcina Ziębińskiego nie doszła do realizacji, ich uczucia zawsze będą miały swoje miejsce w sercach ich bliskich oraz fanów. Niestety, teraz pozostają jedynie wspomnienia i pytania o to, co mogło być.