Antoni Pawlicki: Tajemnica Jego Drugiej Pracy na Mazurach
2025-08-19
Autor: Marek
Antoni Pawlicki, znany z wielu hitów polskiego kina, nie ogranicza się tylko do aktorstwa. Gwiazdor odkrył swoją pasję w rolnictwie, co zaskoczyło wielu jego fanów. Na łamach "Dzień dobry TVN" podzielił się swoimi nietypowymi zajęciami, które stały się jego sposobem na dorabianie do pensji.
Rolnik z zamiłowania
Pawlicki wraz z lokalnymi rolnikami prowadzi spółdzielnię rolniczą na malowniczych Mazurach, gdzie koncentrują się na produkcji ekologicznej żywności. Jak powiedział Piotr Ostaszewski, prezes spółdzielni, "Zajmujemy się szerokim asortymentem, od pszenicy po warzywa korzeniowe takie jak ziemniaki czy marchew".
Rewolucyjne metody uprawy
Co wyróżnia ich podejście? Pawlicki stosuje oparte na naturze metody uprawy. "Rolnictwo regeneracyjne, które praktykujemy, korzysta z dobrodziejstw Matki Natury, co sprawia, że jest o wiele bardziej efektywne niż tradycyjne rolnictwo ekologiczne" — wyjaśnił.
Rola Pawlickiego w spółdzielni
Jako członek spółdzielni, aktor ma swoją rolę. "Głównie zajmuję się komunikacją z klientami i sprzedażą naszych produktów na lokalnych bazarkach" — zdradził Pawlicki.
Nowe spojrzenie na rolnictwo
Praca na farmie mocno wpłynęła na jego postrzeganie rolników. "Nabrałem ogromnego szacunku do dwóch ról, które pełnią — muszą być nie tylko rolnikami, ale i biznesmenami oraz technikami w obsłudze maszyn" — przyznał.
Kochają zdrową żywność
W tej pasji wspiera go żona, Agnieszka Więdłocha. Wspólnie pragną propagować ideę zdrowego, ekologicznego jedzenia. "Dla nas istotne jest, abyśmy karmili się wartościowymi produktami" — podkreślił Pawlicki.
Apel do konsumentów
Jako ekspert w rolnictwie, Pawlicki zwrócił się do konsumentów z ważnym apelem: "To my, jako klienci, możemy kształtować rynek. Wybierając lokalne, sezonowe warzywa, wspieramy rodzimych rolników i naszą gospodarkę".
Ten nietypowy wybór kariery pokazuje, że wizerunek aktora można łączyć z pasją do naturalnego życia oraz ekologicznymi wartościami. Czy więcej celebrytów pójdzie w jego ślady?