Technologia

Apple obiecywało ucieczkę z Chin, a co z tego wyszło?

2025-10-13

Autor: Piotr

Apple w pułapce chińskich dostaw

Apple próbowało zminimalizować ryzyko związane z koncentracją łańcucha dostaw, planując przenieść produkcję iPhone’ów z Chin. Mimo ambitnych planów, amerykański gigant techniczny nadal jest mocno uzależniony od Państwa Środka. Według analityka banku inwestycyjnego Jefferies, aż 9 milionów smartfonów nadal pochodzi z chińskich fabryk.

Dwie strategie na jednym froncie

W obliczu wojny handlowej Apple wdrożyło strategię dualną. Po pierwsze, przeniosło część produkcji do Indii, co miało na celu zredukowanie skutków taryf. Po drugie, kiedy administracja Donalda Trumpa nałożyła wysokie cła na import z Indii, Apple natychmiast uzyskało zwolnienie, zobowiązując się do zainwestowania 600 miliardów dolarów w USA.

Niepokój związany z napiętą sytuacją

Ostatnie tygodnie przyniosły nowe napięcia w relacjach z Chinami. Donald Trump zaostrzył swoją retorykę, zapowiadając potencjalne 100-procentowe cła na chińskie produkty oraz wskazując na restrykcje dotyczące eksportu minerałów ziem rzadkich.

Czarny scenariusz dla Apple?

Mimo iż administracja USA złagodziła ton wypowiedzi, pytania o przyszłość pozostały. Jefferies przewiduje, że jeśli wojna handlowa znów eskaluje, Apple może nie być w stanie zaspokoić popytu na swoim rodzimym rynku dzięki indyjskim zakładom.

Czy konsumenci mają się czego obawiać?

Dla europejskich konsumentów sytuacja jest na razie stabilna. Apple rzadko podnosi ceny w trakcie cyklu życia swoich urządzeń. Nawet w obliczu wysokich ceł nałożonych przez Trumpa, potencjalne podwyżki dotkną głównie amerykańskich klientów. Rozwój indyjskich zakładów powinien stopniowo poprawić sytuację na rynku.