Artur Barciś odkrywa sekrety "Miodowych lat". Odkrycia, które zadziwią fanów!
2025-10-11
Autor: Magdalena
Artur Barciś i jego niezwykła kariera
Artur Barciś, znany z niezapomnianej roli Tadeusza Norka w kultowym serialu "Miodowe lata", od ponad 40 lat brawurowo podbija polską scenę artystyczną. Jego podróż rozpoczęła się w 1979 roku w Teatrze na Targówku, a od 1984 roku jest związany z warszawskim Teatrem Ateneum. W 1982 roku zadebiutował na wielkim ekranie w filmie "Znachor", ale to dopiero rok 1984, kiedy współpracował z Krzysztofem Kieślowskim, przyniósł mu prawdziwy przełom.
Kulisy kręcenia "Miodowych lat"
Z pewnością niewiele osób wie, że serial "Miodowe lata" był kręcony przed publicznością, na żywo, w stylu teatralnym. Każdy odcinek powstawał za jednym zamachem, a Artur Barciś zdradził, że dla wielu widzów, powracających z pracy, był on sposobem na odstresowanie się.
"Czuję to na każdym kroku, ludzie wciąż wracają do odcinków, aby się zrelaksować. To fenomen, który nieprzerwanie żyje!" - mówił Barciś, wspominając o wielkim posłuchu, jakim cieszy się ten serial.
Emocje na planie
Na emisji odcinka "Smak wolności" aktor opowiadał, jak podczas zdjęć chwile radości i śmiechu wykraczały poza granice scenariusza. Zdarzało się, że aktorzy "gotowali się" w pozytywnym sensie, śmiejąc się do łez, co sprawiło, że nagrania były pełne autentycznych reakcji publiczności.
Zaskakująca relacja z Anną Dymną
Barciś podzielił się również swoją historią o niesamowitej relacji z Anną Dymną, którą poznał na planie "Znachora". Wspomnienia z tych lat są dla niego niezwykle ważne, a sama dywizja przyjaźni między nimi trwa do dzisiaj.
Nieprzerwana pasja do pracy
Artur Barciś, choć skończył 69 lat, nie zamierza zwalniać tempa. Obecnie realizuje siedem spektakli jednocześnie i z entuzjazmem mówi o swojej pasji do teatru. Odwiedza lokale w całej Polsce, gdzie jego występy przyciągają tłumy.
Wspomnienie niezapomnianych chwil
Rola w "Znachorze" wciąż budzi emocje, a Barciś z uśmiechem podkreśla, że każda projekcja tego filmu porusza serca widzów, w tym jego żony, która zawsze płacze w tym samym miejscu.
Przyjaźń pełna miłości
Z kolei Anna Dymna, z okazji wizyty Artura w "halo tu polsat", nagrała wzruszający film, w którym podkreśliła swoje uczucia do niego. "Arturku, kocham cię nad życie, a Twoja obecność w moim domu, to coś, co sprawia, że się uśmiecham" - wyznała.
Ich przyjaźń i wspomnienia wspólnej pracy tworzą piękną historię, która była źródłem inspiracji dla wielu pokoleń.
Podsumowanie pełne ciepła
Artur Barciś to nie tylko utalentowany aktor, ale również człowiek pełen pasji, entuzjazmu i otwartości na świat. Jego zaangażowanie w sztukę, połączenie z widownią i piękne przyjaźnie sprawiają, że każda jego rola pozostaje na długo w pamięci.