Świat

Atak terrorystyczny w Ankarze. Turcja wskazała, kto "najpewniej" za nim stoi

2024-10-23

Autor: Piotr

Tureckie ministerstwo obrony potwierdziło, że za atak odpowiadają członkowie kurdyjskiej bojówki. Minister Yasar Guler stwierdził: "Nie przestaniemy ich (członków PKK) ścigać, dopóki ostatni terrorysta nie zostanie wyeliminowany".

Według informacji, zamachowcami byli kobieta i mężczyzna, oboje zlikwidowani przez siły bezpieczeństwa. Mężczyzna urodził się w 1992 roku, a źródła wskazują, że terroryści zabili taksówkarza, którego samochód ukradli. W wyniku ich działań miały miejsce trzy wybuchy i strzelanina na terenie fabryki TUSAS.

W wyniku ataku firma ewakuowała część pracowników, podczas gdy inni schowali się w schronach znajdujących się na terenie przedsiębiorstwa. Lokalne media donosiły również, że terroryści wzięli zakładników. Prokuratura Generalna Turcji wszczęła dochodzenie w tej sprawie.

TUSAS to kluczowy gracz na tureckim rynku obronnym i lotniczym, produkujący zarówno samoloty cywilne, jak i wojskowe, drony oraz systemy związane z przemysłem zbrojeniowym i kosmicznym. W odpowiedzi na atak władze Tureckie wzmocniły środki bezpieczeństwa, a mieszkańcy Ankhary obawiają się o swoje bezpieczeństwo.

Należy dodać, że sytuacja w regionie jest napięta, a podobne ataki mają miejsce coraz częściej, co zmusza władze do twardszego stanowiska wobec grup ekstremistycznych. Pytanie, które nasuwają się wielu obywatelom, brzmi: kiedy wreszcie zakończy się ten spiralny cykl przemocy?