"Azja Express": Policja interweniowała! Co dalej z programem po groźbie aresztowania Piotra Głowackiego i jego żony?
2024-10-26
Autor: Jan
"Azja Express" to program, który nieprzerwanie przyciąga uwagę widzów i zyskuje na popularności. Po kilku przerwach w nadawaniu format powrócił na antenę, a jego powrót okazał się strzałem w dziesiątkę. Od kilku edycji show prowadzi utalentowana Daria Ładocha, która doskonale radzi sobie w roli przewodniczki po egzotycznych zakątkach. W najnowszej odsłonie programu szczególnie wyróżnia się para Piotra Głowackiego i jego żony Agnieszki, znani ze swojego temperamentnego zachowania.
Ostatni, dziewiąty odcinek dostarczył widzom wyjątkowych emocji. Sytuacja stała się napięta, gdy Gabi Drzewiecka i Jagna Niedzielska wreszcie osiągnęły mety, jednak na horyzoncie pojawiły się problemy. Daria Ładocha musiała poinformować uczestników o zagrożeniu, które stanowią oni dla ruchu drogowego w Tajwanie. Policja odebrała doniesienia od kilku osób, które zgłosiły niebezpieczne zachowanie pary Głowackich, próbujących „złapać stopa”. Prowadząca ostrzegła, aby uczestnicy trzymali się prawej lub lewej strony drogi, ponieważ narażenie się na interwencję policji mogło doprowadzić do poważnych konsekwencji, w tym aresztowania.
Co więcej, widzowie dowiedzieli się, że w Tajwanie obowiązują surowe przepisy dotyczące ruchu drogowego, a każdy obywatel ma prawo zgłosić zagrożenie, co umożliwia mu otrzymanie 10% grzywny z nałożonej na winnego. Interwencja policji w programie wzbudziła ogromne zainteresowanie i zaskoczenie, co przemawia za potrzebą wpuszczania większej ilości dramatyzmu do reality show.
Pytanie, które teraz zadają sobie wszyscy, to jak zareagują producenci na tę sytuację i czy "Azja Express" będzie kontynuowane po takich nieprzyjemnych doświadczeniach, jakie mieli Głowaccy. Czy możemy się spodziewać kolejnych kontrowersji? Trzymajcie rękę na pulsie, bo ta historia z pewnością nie jest jeszcze zakończona!