Rozrywka

"Babka Zielarka" z "Rancza" ujawnia skrywaną prawdę po latach: "Myślałam, że to moja wina!"

2025-08-03

Autor: Michał

Grażyna Zielińska i jej niezwykła historia w "Ranczu"

Grażyna Zielińska, która na zawsze zapisała się w pamięci fanów jako "Babcia Zielarka" z kultowego serialu "Ranczo", postanowiła ujawnić swoje prawdziwe odczucia dotyczące tej roli. Mało kto wie, że aktorka rozpoczęła swoją karierę w dojrzałym wieku, zaczynając od scen teatralnych, a przed zdobyciem sławy w telewizji grała w Teatrze Dramatycznym w Płocku.

Zaskakująca oferta, zaskakujące uczucia

W rozmowie z reporterem Plejady w 2023 roku, Zielińska wspomniała, jak otrzymała telefon z informacją o nowym serialu, w którym zaproponowano jej rolę. Gdy usłyszała, że ma zagrać staruszkę, poczuła się zawstydzona. "Miałam przekroczyć pięćdziesiątkę, a oni chcieli, żebym grała babkę. To była dla mnie szokująca propozycja!" - zdradziła.

Radość i wątpliwości przy próbach

Ostatecznie zdecydowała się na przyjęcie roli, a po przyjeździe na próby okazało się, że będzie współpracować z niezwykle utalentowaną obsadą. W momencie, gdy usłyszała o tym, poczuła wielką ulgę i radość, że zagra "Babcię Zielarkę". Jednak po pierwszym sezonie nadeszło zaskoczenie.

Czarny scenariusz: brak propozycji

Po zakończeniu pierwszego sezonu Zielińska nie otrzymała żadnej nowej propozycji. "Myślałam, że jestem okropną aktorką i że nikt nie chce mnie więcej widzieć w tej produkcji. Serce mi pękało na samą myśl o 'Ranczu'!" - wspominała z żalem.

Czas na refleksję i niespodzianka w kolejnych sezonach

Zielińska nigdy nie zapytała o powody braku jej postaci w drugim sezonie. "Nie chciałam słuchać, że nie nadaję się do tej roli. Uważałam, że producenci stwierdzili, że grywam jak potłuczona..." - przyznała. Na szczęście, jej obawy okazały się bezpodstawne, ponieważ w kolejnych sezonach "Babcia Zielarka" powróciła, a Zielińska otrzymała radosną wiadomość o kontynuacji postaci.