Sport

Beenhakker i Ebi napisali historię. Jak ograliśmy Portugalię w Chorzowie

2024-10-11

Autor: Marek

Stadion Śląski w Chorzowie miał swoje monumentalne momenty, a jednym z nich było pamiętne zwycięstwo Polaków nad Portugalią. W 2006 roku, dzięki genialnej strategii Leo Beenhakkera oraz znakomitej formie Euzebiusza Smolarka, nasza reprezentacja zapisała się na kartach historii polskiego futbolu, pokonując drużynę, w składzie której znajdował się Cristiano Ronaldo.

Mecz odbył się w atmosferze niepewności. W Polskim futbolu od lat panowała stagnacja, a młodzi zawodnicy potrzebowali inspiracji i wiary w swoje umiejętności. Beenhakker przybył do Polski, aby odnowić ducha drużyny narodowej, wskazując na braki w mentalności oraz technice zawodników.

Do dnia meczu z Portugalią, nasza reprezentacja od 1986 roku nie odnosiła większych sukcesów przeciwko wysoko notowanym rywalom, zaledwie dwa zwycięstwa w przeciągu ponad dwóch dekad. Dlatego porażka z Serbią oraz mizerne wyniki sprawiały, że nikt nie wierzył w sukces Polaków przed starciem z czwartą drużyną świata.

Historię tego meczu kształtowały kluczowe taktyczne decyzje Beenhakkera. Postawił on na ofensywne ustawienie, a zmiany w składzie, takie jak przesunięcie Arkadiusza Radomskiego do środka obrony, miały na celu wzmocnienie przednich linii defensywy przy jednoczesnym wspieraniu ataku. Euzebiusz Smolarek błyszczał na boisku, juz w pierwszej połowie zdobywając dwie bramki. Jego szybkość i spryt okazały się kluczowe w zaskoczeniu obrony rywali, co w połączeniu z radością gry, jaką mieli na sobie nasi zawodnicy, zapewniło nam zwycięstwo 2:1.

W meczu tym, nie tylko Smolarek, ale również Grzegorz Bronowicki oraz Paweł Golański odegrali kluczowe role, powstrzymując groźne ataki Cristiano Ronaldo i jego kolegów. Historia wspomina to wydarzenie jako jedno z najważniejszych w karierze wielu zawodników. Po meczu, dziennikarze i kibice byli w szoku – nikt nie spodziewał się, że Polska odniesie zwycięstwo w tak przekonujący sposób.

Dzięki temu triumfowi, morale drużyny wzrosło. Wygrana z Portugalią otworzyła drzwi do przyszłych sukcesów, a Polska powróciła do gry na dużą międzynarodową scenę. Późniejsze kwalifikacje na Euro 2008 były efektem tej odnowy ducha. Jak wspomniał Beenhakker, to nie tylko zwycięstwo na boisku – to było przełamanie bariery w umysłach piłkarzy, którzy uwierzyli w swoje możliwości.

Był to mecz, który sprawił, że Polacy mogli ponownie poczuć dumę ze swojej reprezentacji, a Ebi Smolarek zdobył status bohatera narodowego. Jego walka na boisku, chęć udowodnienia sobie i wszystkim, że stać go na rywalizację z najlepszymi, zainspirowała pokolenia młodych piłkarzy w Polsce, a wspomnienie tego meczu do dziś jest żywe w sercach kibiców.