"Beetlejuice Beetlejuice". Tim Burton w ogniu krytyki za pomyłkę z Marią Skłodowską
2024-09-09
Autor: Katarzyna
"Beetlejuice powraca! Po nieoczekiwanej tragedii rodzinnej trzy pokolenia Deetzów wracają do domu w Winter River. Lydię wciąż prześladuje wspomnienie Beetlejuice'a. Teraz jej życie staje na głowie, kiedy jej buntownicza nastoletnia córka, Astrid, znajduje tajemniczą makietę miasteczka na strychu. Odkrycie to przypadkowo otwiera portal prowadzący w zaświaty. W obu światach w powietrzu wiszą kłopoty, tak więc kwestią czasu jest, kiedy ktoś trzykrotnie wypowie imię Beetlejuice'a, a podstępny demon wróci, aby wywołać chaos taki, jaki tylko on potrafi" - tak twórcy filmu reklamują "Beetlejuice Beetlejuice" - kontynuację kultowego "Soku z żuka" z 1988 roku.
Niektórzy internauci zauważyli jednak, że w promocjach filmu pojawił się kontrowersyjny błąd, który sprawił, że nazwisko Marii Skłodowskiej Curie zostało użyte w nieodpowiednim kontekście. Wspólne zbieganie się nazwisk w kontekście paranormalnych zjawisk wywołało falę krytyki i oburzenia w sieci.
Czy Tim Burton nie zdaje sobie sprawy z wagi postaci, którą w rzeczywistości była Maria Skłodowska? W ślad za tym pojawiły się żarty i memy na temat tej sytuacji, a także poważniejsze głosy domagające się przeprosin.
Warto zauważyć, że "Beetlejuice Beetlejuice" to nie tylko kontynuacja znanej historii, ale także symboliczne spojrzenie na zjawiska kulturalne, które mogą łączyć różne epoki i tematy. Jak potoczy się dalsza historia Deetzów i co jeszcze przyniesie ta niezwykła produkcja?