Berlin reaguje na absurdalne stwierdzenia Donalda Trumpa: "Nie jemy kotów i psów!"
2024-09-11
Autor: Katarzyna
Wprowadzenie
Podczas niedawnej debaty telewizyjnej z Kamalą Harris, Donald Trump zaszokował wielu, twierdząc, że imigranci z Haiti jedzą psy i koty. – Oni jedzą psy. Ci ludzie przyjechali i jedzą koty. Jedzą zwierzęta domowe ludzi, którzy tam mieszkają – mówił Trump, wywołując falę kontrowersji.
Reakcje w Niemczech
Stwierdzenia Trumpa były komentowane w Niemczech, gdzie jego tezy zostały odebrane jako absurdalne i wysoce nieodpowiedzialne. Harris, w odpowiedzi na te zarzuty, uśmiechnęła się i pokiwała głową, a moderator debaty zaznaczył, że brak jest jakichkolwiek wiarygodnych dowodów na poparcie jego słów. Mimo to Trump obstawał przy swoim, mówiąc, że widział w telewizji wywiady z ludźmi, którzy opowiadali o porwaniu ich psów.
Krytyka niemieckiego systemu energetycznego
W kolejnym wątku dyskusji, Trump odniósł się do niemieckiego systemu energetycznego, krytykując zamiary Kamali Harris dotyczące ograniczenia użycia paliw kopalnych. Rzekł, że Niemcy próbowały wdrożyć podobne zmiany i szybko wróciły do budowy tradycyjnych elektrowni. W odpowiedzi, niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nawiązało do postępu Niemiec w zakresie energii odnawialnej, podkreślając, że system energetyczny kraju jest w pełni sprawny i oparty w ponad 50% na źródłach odnawialnych. Ponadto, niemieckie władze zapowiedziały, że zamkną elektrownie węglowe do 2038 roku.
Zamknięcie debaty z humorem
Na koniec, niemieckie MSZ dodało z humorem: "Poza tym nie jemy kotów i psów!" Co więcej, sytuacja ta wzbudziła szeroką dyskusję na temat dezinformacji w polityce oraz konsekwencji takich wypowiedzi w międzynarodowej debacie publicznej. Tego rodzaju kontrowersje mogą wpływać na postrzeganie USA za granicą, zwłaszcza w kontekście zbliżających się wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych.