Sport

Blamaż Legii Warszawa! Co powiedział Goncalo Feio po katastrofalnym meczu?

2025-02-23

Autor: Magdalena

Legia Warszawa doznała bolesnej porażki, przegrywając 1:3 z Radomiakiem Radom. Zespół z Warszawy był zupełnie bezradny, a nowy bramkarz, Vladan Kovacević, stał się antybohaterem meczu, popełniając poważne błędy przy bramkach przeciwników. Dodatkowo, na ławce trenerskiej z powodu nieodpowiedniego zachowania wyrzucony został trener Radomiaka, a po meczu nie potrafił zrozumieć, dlaczego otrzymał drugą żółtą kartkę.

— Czy widzieliście, za co dostałem drugą żółtą kartkę? Nie rzuciłem piłki, tylko podałem ją przeciwnikowi — tłumaczył sytuację z Ouattarą. — Nawet na niego nie patrzyłem, bo miałem kontakt z moim piłkarzem. A mimo to dostałem drugie napomnienie — dodał.

W obliczu kryzysu, Goncalo Feio, mówił o swojej przyszłości w Legii. — Chcę tylko, by wszyscy wiedzieli, że nie śpię, dopóki nie będzie lepiej. Jeśli to ja stanowię problem, nie chcę żadnych pieniędzy od Legii i mogę odejść już jutro. Będę inspirował innych, by dawali z siebie wszystko i starali się być najlepszą wersją siebie, jak zawsze — zaznaczył.

— Nie spocznę, póki nie nadejdą lepsze czasy, przynajmniej dopóki tu jestem. Mogę to powiedzieć każdemu prosto w oczy. To nie w moim stylu chować się. Biorę odpowiedzialność za wszystko i chcę, żeby kibice mieli nadzieję. Jestem wojownikiem i wezmę tylu wojowników, ile się da — dodał z determinacją Feio.

Podczas konferencji po meczu, Feio nie chciał komentować błędów Kovacevicia w bramce. — Nie będę tłumaczył. Na tym boisku z pewnością nie było łatwo grać nogami, zwłaszcza pod presją — podsumował.

Bez wątpienia, Legia stoi przed kluczowym momentem, a przyszłość zespołu i jego liderów staje pod znakiem zapytania. Czy Goncalo Feio oraz jego drużyna będą w stanie podnieść się po tym blamażu? Kibice z niecierpliwością czekają na odpowiedzi.