Błyskotliwe słowa Radosława Sikorskiego. "Mam nadzieję, że nikt nie będzie miał złudzeń"
2025-02-16
Autor: Andrzej
Radosław Sikorski w trakcie swojego wystąpienia na międzynarodowej konferencji wskazał na konieczność większych wydatków na obronność przez kraje europejskie. Już 23 sojuszników, jak zaznaczył, przeznacza w tym roku 2% swojego PKB na obronność, co jest niewystarczające w obliczu obecnych zagrożeń. "Mamy czasy wojny i musimy iść wyżej niż to, co było normą w czasach pokoju", dodał.
Sikorski nawiązał także do tragicznej sytuacji na Ukrainie, wskazując, że twardy sygnał płynie z tego kraju, gdzie prezydent Wołodymyr Zełenski podkreśla znaczenie poważnego traktowania kwestii bezpieczeństwa przez Europę. "Mam nadzieję, że wszyscy polscy politycy zrozumieją, że wybór w Europie jest pomiędzy Brukselą a Moskwą. Ukraina sama doświadcza tego, co dzieje się w rzeczywistości", podkreślił.
W trakcie konferencji amerykański wiceprezydent ostro skrytykował stan europejskiej demokracji, zwracając uwagę na odejście Europy od własnych wartości, stosowanie cenzury oraz ignorowanie głosu wyborców. To wewnętrzne zagrożenie, według niego, jest poważniejsze niż jakiekolwiek zewnętrzne, w tym Rosja czy Chiny.
Prezydent Zełenski mówił także o stosunku USA do Ukrainy, stwierdzając, że Stany Zjednoczone nigdy nie postrzegały Ukrainy jako przyszłego członka NATO. Krytycznie ocenił również działania Donalda Trumpa i jego rozmowy z Władimirem Putinem, które według niego zagrażają nie tylko Ukrainie, ale i całemu światu. Podkreślił, że jedynie państwa NATO, szczególnie USA, mogą zagwarantować Ukrainie bezpieczeństwo.
Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej, również opowiedziała się za zwiększeniem wydatków na obronność, podkreślając, jak fundamentalne jest to dla przyszłości Europy, w obliczu rosnących napięć na świecie. Czy Europa wreszcie podejmie działania, które zmienią ten niepokojący trend? Śledź nas, aby być na bieżąco!