Sport

Bolesna lekcja tenisa! Hurkacz dostaje zimny prysznic w Indian Wells

2025-03-10

Autor: Jan

Hubert Hurkacz (22. ATP) po zwycięstwie nad Francuzem Hugo Gastonem 7:5, 6:3 awansował do trzeciej rundy turnieju w Indian Wells. W kolejnej potyczce zmierzył się z Australijczykiem Alexem de Minaurem (10. ATP).

Polak stanął przed ogromnym wyzwaniem – pokonać faworyzowanego rywala, który nie tylko był wyżej w rankingu, ale także imponował formą na początku sezonu. De Minaur dotarł do ćwierćfinału Australian Open, finału w Rotterdamie oraz ćwierćfinału w Dosze.

W rozrachunku Hurkacz miał za sobą wcześniejsze występy, w których odpadł w drugiej rundzie w Melbourne oraz w półfinale w Holandii. Nie brał udziału w turnieju w Katarze ani w ostatnim w Acapulco, co mogło wpłynąć na jego formę.

Początek meczu był zacięty – Hurkacz świetnie serwował, jednak nie wykorzystał słabszej dyspozycji serwisowej de Minaura. To właśnie te niewykorzystane okazje mogły zadecydować o dalszym przebiegu spotkania. Po wyrównanych początkach, de Minaur zdołał przełamać Hurkacza, prowadząc na koniec seta 6:4.

Drugi set rozpoczął się tragicznie dla Polaka – de Minaur szybko zdobył przewagę. Po serii błędów, Hurkacz znalazł się w odwrotnej pozycji na korcie, a jego frustracja narastała. Po serii przełamań, wynik drugiego seta zakończył się dramatycznie 0:6, co oznaczało, że Hurkacz przegrał mecz po zaledwie 1 godzinie i 12 minutach.

To bolesne doświadczenie pokazuje, że polski tenisista wciąż ma nad czym pracować, szczególnie na zwrocie oraz w kluczowych momentach. Teraz Hurkacz musi szybko wrócić do formy przed nadchodzącymi turniejami. Fani mają nadzieję, że w kolejnych rozgrywkach zobaczymy lepszego, bardziej zdeterminowanego zawodnika.

Po zwycięstwie, Alex de Minaur awansował do czwartej rundy w Indian Wells, gdzie zmierzy się z Argentyńczykiem Francisem Cerundolo (26. ATP). Czy Hurkacz zdoła się odbudować w nadchodzących meczach? Czas pokaże!