Borek bez cenzury: Winny porażki Lecha w LM jest tylko jeden!
2025-08-07
Autor: Agnieszka
Lech Poznań w tarapatach po losowaniu!
Lech Poznań miał naprawdę powody do zmartwień po losowaniu rywali w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Po zwycięstwie z islandzkim Breidablik, ekipa trafiła na niezwykle wymagającą Crveną Zvezdę, która regularnie rywalizuje na międzynarodowej scenie. To oznaczało trudne wyzwanie dla podopiecznych Nielsa Frederiksena.
Nadzieje Polaków szybko prysły!
Pierwszy mecz na własnym boisku wzbudzał wśród kibiców Lecha nadzieję na korzystny rezultat. Niestety, okazało się, że te nadzieje szybko prysły – 6 sierpnia goście z Serbii zdominowali spotkanie, pokonując mistrzów Polski 3:1.
Media nie pozostawiają złudzeń!
Serbskie media uznały ten wynik za komfortowy przed rewanżem. Polscy analitycy jednak nie mieli powodów do optymizmu. Zbigniew Bońk, legendarny piłkarz, jak i Mateusz Borek, ostro krytykują postawę drużyny, a szczególnie jednego piłkarza – Afonso Sousy.
Borek nie szczędził słów krytyki!
Mateusz Borek, w emocjonalnym wpisie, poruszył trudną sytuację Sousy, który miał skarżyć się na drobny uraz. Borek nie ma jednak wątpliwości – w takim meczu żaden zawodnik nie powinien sobie pozwalać na brak zaangażowania. Podkreślił, że każdy zawodnik powinien oddać wszystko dla klubu, który dał mu szansę.
Co dalej dla Sousy?
Przed meczem z Crveną Zvezdą pojawiały się plotki o ewentualnym odejściu Afonso Sousy z Lecha. Mimo to, piłkarz wciąż pozostaje w drużynie, ale jego obecność na boisku była wyraźnie znikoma. Borek klepie: "Musisz pomoc klubowi, który dał ci możliwość rozwoju".
Ławka rezerwowych dla Sousy?
W kampanii 2024/2025 Sousa był kluczowym zawodnikiem Lecha, zdobywając 13 goli i 6 asyst w 31 meczach. W nowym sezonie Lech rozegrał już 7 spotkań, ale Sousa tylko w dwóch pojawił się na murawie. Wydaje się, że przed rewanżem, który zagrają już 12 sierpnia, jego przyszłość w Lechu wisi na włosku.
Czas na rywalizację!
Rewanż zapowiada się pasjonująco, a kibice mają nadzieję na odwrócenie losów tego dwumeczu. Czy Sousa będzie w stanie zrobić to, czego od niego oczekują? Czas pokaże!