Brian May wspomina chwilę po udarze: "Nie miałem pojęcia, co się dzieje"
2025-02-05
Autor: Michał
Brian May, legendarny gitarzysta zespołu Queen, we wrześniu 2024 roku przeszedł miniudar. W swoim najnowszym wywiadzie artysta powrócił do tego trudnego momentu i wyznał, że przez pewien czas obawiał się o swoją przyszłość muzyczną. Myśl o tym, że mógłby stracić zdolność gry na instrumencie, napełniła go strachem.
Przypomnijmy, że Brian doznał udaru, kiedy nagle stracił czucie w lewej ręce. "Nie miałem pojęcia, co się dzieje. Zadzwoniłem do mojej lekarki, która natychmiast kazała mi wezwać pomoc" - opowiedział. Muzyk przyznał, że w momencie, gdy nie mógł kontrolować swojej ręki, martwił się, że to koniec jego kariery. "Przerażająca myśl przeszła mi przez głowę, ale mimo problemów, nadal mogłem poruszać palcami, co dodało mi otuchy."
Jego rekonwalescencja przebiegała stosunkowo szybko, a Brian powrócił do formy dzięki grze na fortepianie. Co ciekawe, jego ulubionymi utworami do ćwiczeń były kompozycje Beethovena. "Muzyka klasyczna stała się moim sposobem na powrót do zdrowia. Daje mi wiele radości" - powiedział.
Nie można zapomnieć, że w 2020 roku artysta przeszedł również atak serca, co jeszcze bardziej podkręca napięcie związane z jego zdrowiem. Ostatnie koncerty z Queen + Adam Lambert miały miejsce w lutym 2024 roku, a fani z niecierpliwością oczekują na kolejne występy. "Teraz czuję się lepiej i jestem gotowy na nowe wyzwania na scenie" - dodał.
Z pewnością fani będą śledzić zdrowotne losy ikony rocka, która w ciągu swojej kariery stworzyła niezapomniane hity i zdobyła serca milionów ludzi na całym świecie.