Brytyjczycy uważają, że ich zbrojownia to kłopot, ale Ukraina się nie poddaje!
2025-07-24
Autor: Andrzej
Brytyjska armia planuje pożegnać się z bojowymi wozami piechoty Warrior, które od końca lat 80. pełnią swoją rolę na polu bitwy. Mimo presji, aby przekazać te maszyny Ukrainie, rząd Wielkiej Brytanii ma wątpliwości co do ich użyteczności i efektywności bojowej.
Wielka Brytania przekonuje, że wysłanie Warriorów na Ukrainę przyniosłoby więcej problemów niż korzyści. Obawiają się, że niewielka liczba dostępnych pojazdów oraz ich niekompatybilność z innymi, takimi jak amerykańskie Bradley, zwiększyłaby obciążenie logistyczne i wymagałaby skomplikowanego szkolenia Ukraińców.
Jednak ukraiński analityk Serhiy Berezutskiy ma inne zdanie. Podkreśla, że nawet przestarzałe pojazdy mogą odegrać kluczową rolę w konflikcie. Ukraina zmaga się z ogromnym niedoborem opancerzonych pojazdów, a kwestia unifikacji floty nie jest najważniejsza - wyzwaniem jest przetrwanie.
Berezutskiy przypomniał, że Ukrainy już wielokrotnie udawało się odnawiać uszkodzone wozy, co czyni ich gorsze wersje potencjalnie użytecznymi w różnych rolach, jak logistyka czy ewakuacja medyczna. Stare pojazdy wojskowe mogą być lepszym rozwiązaniem niż cywilne pick-upy.
Warrior - konstrukcja z lat 80.
Mimo, że Warrior przypomina amerykańskie M2A2 Bradley, to w rzeczywistości te maszyny nie mają ze sobą wiele wspólnego. Warrior to 25-tonowy transporter zaprojektowany do przewozu siedmiu żołnierzy, nie licząc trzyosobowej załogi. Magazyny i wzmocnienia pancerza przez lata przeszły różne aktualizacje.
Główne uzbrojenie Warriorów to automatyczna armata L21A2 Rarden kal. 30 mm, używająca nietypowego naboju. Brytyjczycy twierdzą, że ta amunicja może przebić pancerz z odległości 1500 metrów. Jednak system zasilania, oparty na magazynkach, ogranicza szybkostrzelność do 90 strzałów na minutę, co w warunkach walki może być problematyczne.
Silnik diesla Perkins Condor CV-8 TCA o mocy 550 KM napędza te maszyny, ale pomimo swojego potencjału, los Warriorów wydaje się niepewny. Czy Ukraina zaskoczy świat umiejętnością wykorzystania nawet najstarszego sprzętu? Czas pokaże!