Burmistrz Izbicy na Węgrzech: Piwo z kontrowersyjnym Romanowskim! Co naprawdę się wydarzyło?
2025-10-11
Autor: Tomasz
W sierpniu w sieci zadebiutowały zdjęcia z wizyty burmistrza Izbicy, Jerzego Lewczuka, w Budapeszcie. Na fotografiach widać, jak polityk PiS wspólnie z Marcinem Romanowskim przegląda dokumenty, poznaje uroki węgierskiej stolicy i pije piwo w jednym z lokalnych barów, z budynkiem parlamentu Węgier w tle.
Czy podatnicy opłacili ten wyjazd?
Wirtualna Polska postanowiła zbadać sprawę wyjazdu polskiego samorządowca. Okazuje się, że to nie była prywatna podróż! Koszty przejazdu pokryli podatnicy, a konkretne 560 zł na paliwo zasponsorował Urząd Miasta i Gminy Izbica. Nocleg dla burmistrza zorganizował sam Romanowski.
Czego dotyczyła rozmowa?
Lewczuk opowiadał, że jego spotkanie z Romanowskim dotyczyło ważnych spraw dotyczących regionu oraz planowania interpelacji poselskich. Burmistrz podkreślił, że „to jest poseł naszej ziemi, stąd startował”, dodając, że piwo, które pili, było bezalkoholowe.
Kto naprawdę jest Romanowski?
Marcina Romanowskiego, byłego wiceministra sprawiedliwości i posła PiS, obciążają poważne zarzuty w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. W grudniu 2024 r. uzyskał azyl polityczny na Węgrzech, a jego nazwisko pojawiło się w kontekście 11 zarzutów dotyczących nieprawidłowości przy przydzielaniu dotacji państwowych. Prokuratura ściga go za rzekomy udział w zorganizowanej grupie przestępczej.
Lewczuk broni Romanowskiego!
Burmistrz Lewczuk ocenił zarzuty wobec Romanowskiego jako „wyolbrzymione”. W rozmowie z lokalnym tygodnikiem stwierdził, że zna posła jako człowieka, który nigdy by się nie skompromitował. Mimo kłopotów prawnych Romanowski nie wyrażał się negatywnie o rządzie, co może zaskakiwać w kontekście jego aktualnej sytuacji.
Kontrowersje w polityce
Wizyta burmistrza Lewczuka na Węgrzech stawia nowe pytania o przejrzystość wydawania publicznych funduszy. Jakie będą konsekwencje tego wyjazdu dla lokalnej polityki i czy politycy zamierzają w przyszłości organizować wyjazdy na koszt podatników? Sprawa z pewnością wywoła ożywioną dyskusję wśród mieszkańców Izbicy.