"But i arogancja na najwyższym poziomie". Poważne oskarżenia wobec znanej działaczki PiS
2024-10-27
Autor: Jan
Na początku października do radnych powiatu tarnowskiego trafiło pismo, w którym pracownicy Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Tarnowie (PCPR) opisują rzekome praktyki mobbingowe szefowej placówki, Anny G.
Odpowiadając na te zarzuty, Anna G. oskarża radnych o "szarganie jej dobrego imienia" i zapowiada działania prawne w celu dochodzenia swoich praw.
Starosta tarnowski, Jacek Hudyma, będący w kontakcie z mediami, podchodzi do sprawy raczej sceptycznie. W rozmowie z Onetem powiedział, że nie zamierza zajmować się anonimitami, choć z drugiej strony wskazuje na dokument, w którym pracownicy PCPR – podpisani imieniem i nazwiskiem – zapewniają, że atmosfera pracy jest dobra. Na sugestię, że mogły być przymuszani do podpisania tego pisma, starosta odpowiedział: "Nie widzę takiego zagrożenia".
Wspomniane pismo z 29 września wyraża niepokój pracowników, którzy skarżą się na nieodpowiednie zachowanie Anny G. Rzekomo jej działania miały doprowadzić do sytuacji, w których wybrane przez nią "ofiary" są regularnie wzywane do jej gabinetu, co powoduje u nich stres i lęk. Pracownicy skarżą się także na wymaganie dostępu do poufnych informacji, co może świadczyć o nadużyciach.
W załączniku do pisma pracownicy zwracają uwagę na wykorzystanie mediów społecznościowych do promocji osobistej Anny G. oraz na przymuszanie ich do składania pieniędzy na drogie prezenty. Jak twierdzą, jej nieobecności w pracy prowadzą do chaosu w placówce i opóźnień w procesach decyzyjnych.
W piśmie, które zostało wysłane do Przewodniczącego Rady Powiatu Pawła Smolenia, pracownicy proszą o interwencję oraz zainicjowanie kontroli w PCPR. W przypadku braku zmian zapowiadają możliwość wniesienia pozwu zbiorowego przeciwko Annie G.
Obawy o mataczenie sprawy
Zarzuty, zwłaszcza te dotyczące żądania poufnych informacji, są niezwykle poważne i mogą sugerować próbę mataczenia dowodów. Anna G. była wcześniej jednym z oskarżonych w sprawie, która dotyczyła przejmowania majątków od osób niepełnosprawnych przez lokalne władze.
Akt oskarżenia w tej sprawie wpłynął do Sądu Okręgowego w Tarnowie 3 września, a oskarżeni w tym śledztwie obejmują również innych działaczy PiS.
Wciągu pierwszych miesięcy 2024 roku Anna G. i starosta tarnowski Roman Ł. zamierzali ubiegać się o miejsca w wyborach samorządowych. Po ujawnieniu zarzutów, partia nie zdecydowała się wystawić ich na listy wyborcze.
Pomimo poważnych oskarżeń, Anna G. wciąż piastuje swoją rolę w PCPR, mając jednocześnie zakaz kontaktu z innymi oskarżonymi. Jej pełnomocnik zapowiedział, że podejmie kroki prawne w celu ochrony dobrego imienia.
Starosta Hudyma w przypadku anonimowego pisma wskazał, że nie ma dowodów na mobbing, a wszelkie doniesienia traktuje jako nieuzasadnione. Jego zdaniem zarzuty utrwalają złą atmosferę i nieprawidłowe postrzeganie spraw.
Kontrowersje wokół Anny G. narastają, szczególnie w kontekście jej nominacji na członka rady nadzorczej Małopolskich Dworców Autobusowych (MDA) pomimo toczącego się śledztwa.
Rzeczniczka prasowa UMWM, Magdalena Opyd, wyjaśniła, że zatrudnienie Anny G. odbyło się na podstawie dokumentów, które przedstawiała, ale po ujawnieniu zarzutów zarząd województwa zamierza ponownie analizować sytuację.
Obecnie Anna G. pozostaje członkiem rady nadzorczej MDA, a sprawa nadal budzi wiele emocji i kontrowersji wśród mieszkańców Tarnowa oraz działaczy lokalnych.