Była asystentka szejka ujawnia skandaliczne sekrety: "Tak absurdalne zadania..."
2025-07-24
Autor: Anna
Zaskakująca Ścieżka Kariery Anny Kolasińskiej-Szemraj
Anna Kolasińska-Szemraj, twórczyni popularnego podcastu "Rozmowy w dresie", zaskakuje swoją niezwykłą historią zawodową. Przed zdobyciem popularności w mediach społecznościowych, spędziła trzy lata jako stewardesa w Abu Zabi. Po pewnym czasie, odkryła, że jej obowiązki wykraczają daleko poza standardowe zadania członka załogi. Przed niedawną premierą książki "Byłam asystentką szejka" opisała gorące kulisy pracy na pokładzie prywatnych odrzutowców.
Luksus czy niewola?
W ramach promocji swojego dzieła, Anna gościła w programie "Dzień Dobry TVN", gdzie dzieliła się wspomnieniami z Abu Zabi. Praca dla szejka, jak przyznaje, wiązała się z życiem w niewyobrażalnym luksusie. Wspomina, jak szejk wynajmował całe piętra w najlepszych hotelach, a apartamenty były wypełnione drogimi dywanami.
Absurdalne Obowiązki Szejka
Codzienne obowiązki Anny były często nieprzewidywalne. Szejk mógł podjąć decyzję o podróży w dowolnym momencie, a ona musiała natychmiast zorganizować jego ulubione przekąski. "Zadania były absurdalne i bardzo wymagające. Czasami szejk decydował, że za dwie godziny chce lecieć z Paryża do Londynu, więc musiałam pędzić po jego ulubione macaronsy, które musiały być absolutnie na pokładzie!" – wspomina Anna.
Szejk – Szef czy Darek?
Choć praca była niezwykle wymagająca, Anna podkreśla, że jej szef był szczodrym człowiekiem, który lubił obdarowywać innych prezentami, np. drogocennymi zegarkami Rolex. Posiadała także pewien komfort w doborze odzieży. "Mogłyśmy wybierać, co chcemy nosić, ale musiałyśmy wcześniej wysyłać szejkowi zdjęcia, by uzyskać jego akceptację."
Decyzja o Wybiegnięciu z Luksusu
Zarobki Anny przekraczały 20 tysięcy złotych miesięcznie, jednak mimo atrakcyjnej pensji, zdecydowała się odejść po sześciu miesiącach. "Ta praca przekraczała moje oczekiwania i granice komfortu. Myślałam, że będę stewardessą, a okazało się, że byłam na każde zawołanie szejka, nawet jeśli miał ochotę na swój ulubiony film." Anna przyznaje, że to była praca, jakiej nigdy by się nie spodziewała.