"Byliśmy za młodzi". Ma córkę ze znanym aktorem
2025-02-22
Autor: Anna
Katarzyna Groniec w wieku zaledwie 21 lat została matką, gdy była w związku z popularnym aktorem Olafa Lubaszenką. W szczerej rozmowie z "Vivą!" opowiedziała o wyzwaniach, przed którymi stanęła, łącząc młodą karierę z macierzyństwem. Jej córka, Marianna Linde, także podąża artystyczną ścieżką, sięgając do rodzinnych tradycji. Co ciekawe, córeczka Groniec posługuje się nazwiskiem swojego dziadka od strony ojca, Edwarda Linde-Lubaszenki.
Katarzyna z trwogą wspomina, że decyzja o macierzyństwie była trudna, zwłaszcza że wielu ludzi sugerowało jej, aby zdecydowała się na aborcję. Jednak mimo młodego wieku i braku wsparcia postanowiła wychować córkę samodzielnie.
Nie tylko jednak codzienne zmiany były wyzwaniem. Groniec w rozmowie z "Vivą!" podzieliła się trudnościami w zrozumieniu potrzeb noworodka, mówiąc: - "Nie byłam gotowa na macierzyństwo. Byłam przestraszona. Myślałam, że serce dobrej matki zawsze rozpozna potrzeby dziecka, ale moje nie do końca potrafiło to zrobić. Często zastanawiałam się, dlaczego Mania ciągle płacze."
Sama rzeczywistość, w której musiała odnaleźć się jako samotna matka, była dla niej wyzwaniem. - "Nie chcę mówić, że wychowywałam ją samotnie, bo to słowo niesie za sobą negatywne konotacje" - podkreśliła.
W międzyczasie ich relacja czasami bywała napięta, zwłaszcza gdy córka wytykała matce jej nieobecność podczas pracy. Marianna samej Katarzynie często mówiła: - "Ciebie ciągle nie było w domu!" Kiedy sama zaczęła zająć się sztuką, Groniec przypomniała jej te słowa i zauważyła, że będzie musiała zmierzyć się z podobnymi wyzwaniami w miłości.
Mimo wszelkich trudności, obie kobiety utrzymują bliską więź. Groniec przyznaje, że popełniła wiele błędów, ale starała się wynagradzać czas, który przeszedł niezauważony, starając się nawiązać silniejsze więzi. Obie są obecnie aktywne w branży artystycznej, co zbliża je jeszcze bardziej.
Katarzyna Groniec i Olaf Lubaszenko byli parą, która w młodości wydała się idealna. Jednak uczucie, choć silne, po kilku miesiącach po narodzinach córki zaczęło gasnąć. Para wzięła cichy ślub, obiecując sobie miłość na zawsze. Po latach artystka podzieliła się uczuciami z tamtych czasów, mówiąc: - "Czułem smutek, ale wiara w prawdziwą miłość wciąż była we mnie. Marzyłam o miłości opartej na przyjaźni, a nie namiętności, która szybko się pojawia i równie szybko znika. Byliśmy za młodzi na coś poważnego."
Po Olfie Groniec związała się z Jackiem Bończkiem, byłym mężem Olgi Bończak. Wydawało się, że ta relacja ma potencjał, aby zbudować coś trwałego, jednak z czasem problemy zawodowe zaczęły wpływać na ich życie prywatne, prowadząc do rozpadu związku po dziewięciu latach. Chociaż nie wzięli ślubu, pozostawili po sobie wiele wspomnień i artystycznych osiągnięć.
Teraz, gdy obie są świadome wyzwań i radości związanych z życiem artystycznym, pozostaje im życzyć miłości i zrozumienia na dalszej drodze.