Sport

Były dyrektor Wisły Kraków wskazuje na tajemnicze siły: "Niezrozumiała sytuacja, ktoś za tym stoi!"

2024-08-23

Autor: Piotr

W czwartkowy wieczór klub Wisła Kraków doznał druzgocącej porażki z Cercle Brugge, przegrywając 1:6 w pierwszym meczu czwartej rundy eliminacji Ligi Konferencji. Mimo tego wyniku, kibice "Białej Gwiazdy" zaskoczyli wszystkich swoją niesamowitą atmosferą na stadionie. Trener belgijskiego zespołu, Miron Muslić, nie mógł ukryć swojego podziwu: - Muszę przyznać, że takiej atmosfery jeszcze nie doświadczyłem. Piłkarze Wisły mieli ogromne wsparcie ze strony swoich kibiców. To właśnie o to chodzi w piłce nożnej, za to ją kochamy. To była naprawdę magiczna noc.

W obliczu tak silnego wsparcia, były dyrektor sportowy Wisły Kraków, Kiko Ramirez, zamieścił tajemniczy wpis w mediach społecznościowych. Zwrócił uwagę na niezwykłą atmosferę, pisząc: "Na zakończenie pięknego snu, Wisła Kraków grająca w Europie, kibice śpiewający i dopingujący przez cały mecz. Kibice Cercle Brugge świętujący na trybunach zwycięstwo swojej drużyny i awans. Bez problemów, bez bójek, piłkarska atmosfera." Ramirez nie ukrywał jednak swojego rozczarowania sytuacją drużyny.

"Teraz Wisła będzie grała w I lidze. Jej kibice będą mieli zakaz wstępu na stadiony, to nie jest piłka nożna. Kibice potrzebują odpowiedzi. Ktoś za tym stoi..." - podsumował.

Kiko Ramirez odniósł się do trudnej sytuacji, z jaką borykają się kibice Wisły Kraków, którzy od ponad roku nie mogą wspierać swojej drużyny na wyjazdach. Sytuacja ta sięga tragicznym wydarzeniom z lata 2023, kiedy to w brutalnej bójce pomiędzy pseudokibicami Wisły a Zagłębia Sosnowiec zginął 40-letni mężczyzna z Bielska-Białej. Od tego momentu inne kluby, obawiając się możliwych wystąpień chuliganów, z coraz większą niechęcią wpuszczają kibiców Wisły na swoje stadiony. Mimo że niektórzy próbują znaleźć inne przyczyny tej sytuacji, wszyscy wiedzą, że przyczyny są głęboko zakorzenione w skandalicznej kulturze chuligańskiej, która codziennie budzi niepokój i frustrację wśród prawdziwych fanów piłki nożnej w Polsce. Nowe wieści wskazują, że na poprawę sytuacji nie ma co liczyć w najbliższym czasie.