Carlos Tavares odchodzi z Stellantis: Co to oznacza dla przyszłości koncernu?
2024-10-11
Autor: Andrzej
Carlos Tavares, znany na całym świecie szef koncernu Stellantis, ogłosił swoją decyzję o odejściu z funkcji dyrektora generalnego. Jest to ważna informacja w branży motoryzacyjnej, która z pewnością wywoła wiele spekulacji dotyczących przyszłości firm, które zbudował. Tavares, który zarabia 430 tys. zł dziennie, stał na czele grupy Stellantis od momentu jej powstania w 2021 roku, kiedy to doszło do fuzji PSA (Peugeot, Citroen, Opel) i FCA (Fiat, Jeep, Alfa Romeo).
Obecny kontrakt Tavaresa wygasa na początku 2026 roku, jednak przedstawiciele Stellantis potwierdzili, że już prowadzą poszukiwania jego następcy, które planują zakończyć do końca 2024 roku. Warto zauważyć, że wcześniej informowano, że Tavares miał pozostać w firmie po zakończeniu kadencji, co teraz wydaje się mniej prawdopodobne.
Zmiany w zarządzie Stellantis nie ograniczają się tylko do Tavaresa. Jean-Philippe Imparato, dotychczasowy dyrektor generalny Stellantis Pro One, gdzie zajmuje się samochodami dostawczymi, stanie się także nowym dyrektorem operacyjnym na Europę. Uwe Hochgeschurtz, poprzedni szef europejskiego oddziału, zrezygnował, z kolei Antonio Filosa z Jeepa obejmie rolę dyrektora operacyjnego na Amerykę Północną, zastępując Carlosa Zarlengę, którego przyszłość w firmie jeszcze nie została ogłoszona. W ramach tych zmian nowym dyrektorem finansowym zostanie Doug Ostermann, który do tej pory pełnił funkcję dyrektora operacyjnego na rynku chińskim.
Mimo że Stellantis w Europie radzi sobie nieźle, z 17,6% udziałem w rynku oraz pozycją lidera w takich krajach jak Francja, Włochy i Portugalia, globalne wyniki finansowe firmy za pierwsze półrocze 2024 roku budzą niepokój. Przychody netto wyniosły tylko 85 miliardów euro, co stanowi spadek o 14% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Zysk netto osiągnął poziom 5,6 miliarda euro, co oznacza połowę mniejszy niż rok wcześniej wynik.
Carlos Tavares, znany z prorynkowych działań i wyzwań zarządzania dużą organizacją, zostawia Stellantis w trudnej sytuacji. Co gorsza, eksperci przewidują, że poważne zmiany w strategii firmy mogą być nieuniknione, jeśli nowy lider nie wprowadzi skutecznych działań naprawczych. Czy nadchodzi nowa era dla Stellantis, czy może koncern stanie na krawędzi kryzysu? Czas pokaże.