Cejrowski: Trump wie, czego chce i walczy o swoje. Lisicki: Szkoda, że Polacy tak nie potrafią
2025-03-01
Autor: Ewa
W minioną sobotę w Waszyngtonie odbyło się spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Politycy rozmawiali o kluczowych kwestiach dotyczących bezpieczeństwa Polski oraz sytuacji na Ukrainie, które jest obecnie napięta z powodu rosyjskiej agresji. Mimo że spotkanie było zaplanowane na godzinę, trwało zaledwie nieco ponad dziesięć minut, co wzbudziło wiele kontrowersji.
Zgodnie z komunikatem Białego Domu, prezydent Trump wyraził uznanie dla Polski i jej zwiększającej się wydolności obronnej. „Za kulisami CPAC prezydent Trump spotkał się z prezydentem Dudą i potwierdził bliski sojusz między krajami, co może być ważnym sygnałem dla Polski w kontekście współpracy militarno-nepolitycznej” – podano w oświadczeniu.
W najnowszym odcinku programu "Antysystem" Paweł Lisicki i Wojciech Cejrowski skomentowali spotkanie, stwierdzając, że w interesie Amerykanów jest dialog z Polską, jednak zdaniem Cejrowskiego, Polska nie ma wystarczających kart przetargowych. „Gdyby Donald Tusk nie był tak durny i potrafił dogadać się z prezydentem, może ta rozmowa trwałaby dłużej. W końcu prezydent USA widziałby większą wartość w rozmowach z aktywną władzą niż z opozycją” – zauważył.
W trakcie dyskusji Lisicki podkreślił, że polskie media, szczególnie te prawicowe, wyolbrzymiły znaczenie spotkania, co mogło prowadzić do nieporozumień wśród społeczeństwa. „To przykre, że tak mało znaczmy na międzynarodowej scenie. Prezydent Duda nie wypracował sobie silniejszej pozycji przez dwie kadencje, a to również wina dość słabej polityki” – dodał Cejrowski.
Dodatkowo, prowadzący zaznaczyli, że aby budować silną pozycję na arenie międzynarodowej, potrzebne są mądre decyzje polityczne oraz odwaga w podejmowaniu działań. Cejrowski wspomniał o Viktorze Orbanie, który potrafił zyskać wsparcie Trumpa w kluczowych momentach. „W sytuacji, gdy Donald Trump był osaczany przez różne nieprzyjemności, potrzebował konkretnego uznania i wsparcia ze strony osoby, która reprezentowała formalną władzę” – podsumował.
To spotkanie, mimo niezbyt sprzyjającej atmosfery i krótkiego czasu trwania, może mieć długofalowe konsekwencje dla polsko-amerykańskiej współpracy, a także dla postrzegania Polski na świecie. W obliczu narastających wyzwań związanych z bezpieczeństwem, kluczowa staje się umiejętność budowania sojuszy i wykorzystania dostępnych możliwości.