Ceny gazu w Europie osiągają rekordy. Apel do von der Leyen!
2025-02-13
Autor: Agnieszka
Ceny gazu ziemnego w Europie osiągają najwyższe poziomy od dwóch lat. Choć w ostatnich godzinach zszedły poniżej szczytowej wartości 58 euro za MWh, nadal stanowią poważne wyzwanie dla rynku.
Wg najnowszych raportów, poziom wypełnienia magazynów gazu w Europie wynosi obecnie jedynie 48,48 proc. – to najniższy odczyt od 2022 roku. To niepokojący sygnał w kontekście nadchodzącej zimy.
Sytuacja w poszczególnych krajach wygląda następująco: - Niemcy – magazyny zapełnione w 49,2 proc., - Francja – 30,3 proc., - Włochy – 59,9 proc., - Austria – 59,2 proc., - Hiszpania – 69,5 proc., - Węgry – 52,5 proc., - Czechy – 48,7 proc. W Polsce poziom napełnienia jest na poziomie 62 proc., co w porównaniu z początkiem listopada 2024 r., gdy wynosił 98 proc., wskazuje na alarmujący trend – informują dane z Gas Storage Poland.
W związku z prognozowanym wzrostem zużycia gazu o 17 proc. w bieżącym miesiącu oraz z nadchodzącymi mrozami w północno-zachodniej części Europy, sytuacja na rynku gazu może ulegać dalszemu pogorszeniu. Dodatkowo, groźba wprowadzenia taryf celnych przez USA zwiększa ryzyko zakłóceń w globalnych dostawach paliw – stąd alarmująca sytuacja w Unii Europejskiej, która prowadzi do ożywienia dyskusji o wprowadzeniu limitów cenowych.
Jednakże, jak wynika z informacji dzienników, działania tego typu budzą kontrowersje w UE. Traderzy, giełdy energii oraz przedstawiciele sektora finansowego wyrazili swoje obawy i wysłali wspólny list do Ursuli von der Leyen, w którym ostrzegają przed "niezamierzonymi konsekwencjami" takiej interwencji, krytykując również Mario Draghiego za opieranie się na niewłaściwie interpretowanych danych.
W ramach unijnej strategii zabezpieczenia dostaw gazu, przyjętej po inwazji Rosji na Ukrainę, państwa członkowskie zobowiązane są do osiągnięcia co najmniej 90 proc. napełnienia magazynów do 1 listopada każdego roku.
Zastanawiające jest, jakie dalsze kroki podejmie UE w tej kryzysowej sytuacji. Czy Unia będzie w stanie zabezpieczyć swoje interesy i uniknąć potencjalnych kryzysów gazowych w nadchodzących miesiącach? To pytanie, które dotyczy nie tylko polityków, ale i każdego obywatela.