Ceny ropy odbijają z najniższych poziomów od 2021 roku! Co to oznacza dla gospodarki?
2024-09-09
Autor: Michał
Ceny ropy na giełdzie naftowej w Nowym Jorku znacząco wzrosły, odbijając się z najniższych poziomów od 2021 roku po wyjątkowo trudnym tygodniu, w którym notowano silne zniżki. Obecnie baryłka ropy West Texas Intermediate (WTI) kosztuje 68,58 USD, co oznacza wzrost o 1,34% w porównaniu do ubiegłego tygodnia.
Z drugiej strony, cena ropy Brent na giełdzie ICE wzrosła do 71,95 USD za baryłkę, co stanowi wzrost o 1,25%, po niemal 10% spadku, jaki miało miejsce w poprzednim tygodniu. To odbicie cen najprawdopodobniej wynika z oczekiwań inwestorów związanych z nadchodzącymi raportami, które dostarczą wskazówek dotyczących przyszłych trendów w popycie na paliwa.
W tym tygodniu przedstawiciele OPEC, Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) oraz Departamentu Energii USA (DoE) będą prezentować swoje prognozy o popycie na ropę. Jest to kluczowy moment, ponieważ rynki czekają na informacje mogące trwale wpłynąć na poziomy cen.
Dodatkowo, w Singapurze odbywa się Asia Pacific Petroleum Conference, istotne spotkanie branżowe w regionie, które może mieć wpływ na globalne decyzje dotyczące wydobycia i jego regulacji.
W wyniku panującej słabości na rynkach, OPEC+ ogłosił opóźnienie planowanego zwiększenia dostaw ropy o 180 tys. baryłek dziennie, które miało rozpocząć się w październiku. Nowy harmonogram zakłada, że zwiększenie to wejdzie w życie dopiero po upływie dwóch miesięcy. Decyzja ta wskazuje, że producenci ropy dążą do stabilizacji rynku, co szereg analityków ocenia jako pozytywny sygnał dla przyszłych notowań.
Morgan Stanley prognozuje średnie ceny ropy Brent na poziomie 75 USD za baryłkę w kolejnych pięciu kwartałach, wskazując, że cena ta będzie się utrzymywać w przedziale mid-70 USD, dopóki popyt na ropę nie osłabnie jeszcze bardziej. Warto przypomnieć, że w ubiegłym tygodniu OPEC+ zrestrukturyzował harmonogram dostaw, co może mieć daleko idące konsekwencje dla globalnej gospodarki oraz stabilności cen paliw, które są kluczowe dla inflacji oraz cen towarów codziennego użytku.
Eksperci przestrzegają, że dalsze wzrosty cen ropy mogą prowadzić do wyższych kosztów produkcji oraz wpływać na decyzje konsumenckie, co z kolei może spowolnić wzrost w kluczowych sektorach gospodarki. W obliczu możliwych zawirowań na rynku surowców, inwestorzy powinni uważnie obserwować rozwój sytuacji.