Cezary Pazura nie miał łatwych relacji z ojcem. W jednym z wywiadów opisał smutne wspomnienia z dzieciństwa
2024-07-04
Autor: Marek
W środę wieczorem w mediach pojawiła się informacja, że nie żyje Zdzisław Pazura, ojciec Cezarego i Radosława Pazurów. Zdzisław Pazura zmarł 21 czerwca w wieku 87 lat. Uroczystości pogrzebowe odbyły się 3 lipca w Kaplicy w Ujeździe, a mężczyzna został pochowany na Cmentarzu Parafialnym.
Cezary Pazura nie pojawił się na pogrzebie Janusza Rewińskiego, swojego przyjaciela z filmu "Kiler", tłumacząc swoją nieobecność ważnymi sprawami rodzinnymi. W wywiadzie dla JastrząbPost wyjaśnił: "Mam tatę w bardzo ciężkim stanie. Odwiedziny w szpitalu są w określonych godzinach. Nie mogłem być na pogrzebie, bo mam swoje problemy, niosę swój krzyż."
Cezary Pazura nie miał łatwych relacji z ojcem, co szczegółowo opisał w swojej biografii "Byłbym zapomniał...". Aktor wspomina, że jego relacje z ojcem były pełne trudnych chwil i braku wsparcia emocjonalnego. „Gniew ojca uważam za najbardziej unicestwiającą rzecz na świecie,” mówił Pazura. Zaznaczył, że brakowało mu wiary ze strony ojca, choć uczucia ciepła nie brakowało: „Za moich czasów nie wyglądało to tak, że tata czasem wziął na kolana i pogłaskał. Ojciec po prostu był. I był głównie od tego, by czasem wziąć pas i przywalić, zamiast rozpieszczać synów.”
Pazura, będąc już dorosłym i samemu ojcem, postanowił nie powielać schematów wychowania swojego ojca. „Tata powtarzał zawsze: 'mój ojciec tak robił, to ja też tak będę robił!' A ja pomyślałem: dlaczego mam powtarzać schemat, skoro pewne zachowania taty mi się nie podobają? Nie chwalono mnie za dobre, jedynie ganiono za złe. A jeśli dzieci robią coś dobrze, muszę je w tym upewnić,” wyjaśnił aktor.
Cezary Pazura jest teraz zaangażowany w różne projekty aktorskie i charytatywne. W ostatnim roku, oprócz swojej działalności artystycznej, pracował nad kampanią podnoszenia świadomości na temat zdrowia psychicznego, kładąc nacisk na znaczenie wsparcia emocjonalnego w rodzinach.