Chaotyczne ucieczki turystów z Chorwacji w obliczu pożaru
2024-08-28
Autor: Tomasz
We wtorek wieczorem chorwackie media poinformowały o poważnym pożarze, który wybuchł w okolicy Splitu, na południu Chorwacji. W miarę rozprzestrzeniania się ognia, turyści zaczęli panikować i opuszczać wynajęte apartamenty.
"Ogień w miasteczku Žrnovnica nadal się rozprzestrzenia. Na miejscu pracuje około 160 strażaków, którzy będą mieli jeszcze bardzo długą noc," podano w komunikacie straży pożarnej, cytowanym przez portal Dalmacija Danas. Fryzjerzy z Zadaru, Splitu i Szybenika zostali wezwani do walki z żywiołem.
Władze apelują do mieszkańców, aby pozostali w domach i nie stawali się przeszkodą dla służb ratunkowych. "Sytuacja jest trudna, ratujemy dom po domu, a pomoc z powietrza wstrzymano na noc," powiedział jeden z dowódców straży pożarnej w rozmowie z telewizją Nova.
W związku z pożarem wstrzymano ruch na drodze powiatowej między Žrnovnicą a Tugarem, kierując go na autostradę adriatycką relacji Omiš-Split. Dziennik "Slobodna Dalmacija" informuje, że w miarę kolejnych doniesień, coraz więcej turystów opuszcza swoje miejsca zakwaterowania. Mieszkańcy Splitu, oddalonego o 15 km od miejsc zdarzenia, odczuwają swąd palonego materiału.
Policja odkryła, że ogień rozprzestrzenił się na gaje oliwne, a mieszkańcy Žrnovnicy zaczęli ścinać drzewa w pobliżu swoich domów, aby zatrzymać żywioł. Takie działania mogą pomóc w zapobieganiu dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia.
Dodatkowym problemem był nagły wybuch burz w nocy, które przyniosły sobie niebezpieczne błyskawice, powodując powstawanie nowych ognisk pożarowych. Służby ratunkowe informowały, że o godzinie 4:00 część z pożarów udało się opanować i ugasić.
Władze lokalne zapewniają, że podejmowane są wszelkie możliwe kroki, aby zabezpieczyć mieszkańców i turystów. Atmosfera paniki i niepewności z pewnością zaznaczy się na wspomnieniach osób przebywających w czasie pożaru w Chorwacji.