Finanse

Chińskie turbiny wiatrowe - Narzędzie szantażu wobec Niemiec?

2025-03-04

Autor: Michał

Nowy raport Niemieckiego Instytutu Studiów Obronnych i Strategicznych, do którego dotarł portal POLITICO, zwraca uwagę na poważne ryzyko związane z chińskimi turbinami wiatrowymi zainstalowanymi w Niemczech. Zlecony przez niemieckie ministerstwo obrony dokument ostrzega przed skutkami uzależnienia od chińskich dostawców w sektorze energetyki wiatrowej.

Autorzy raportu wskazują, że wykorzystanie systemów z komponentami od chińskich producentów może zostać wykorzystane przez Pekin jako narzędzie politycznego nacisku, a nawet jako element wojny gospodarczej. Takie działania mogłyby destabilizować niemiecki system polityczny i model biznesowy, a także wpływać na spójność społeczną kraju w obliczu niepewności w planowaniu energetycznym.

Dodatkowo, raport podnosi również kwestię rosnącego zagrożenia dla krytycznej infrastruktury w Europie. Od 2022 roku na Morzu Bałtyckim zarejestrowano co najmniej sześć przypadków podejrzenia sabotażu. Bruksela z kolei zaczęła podejmować kroki przeciwko chińskim dostawcom turbin wiatrowych, oskarżając ich o korzystanie z państwowych dotacji, co stwarza nieuczciwą konkurencję dla europejskich firm.

Według raportu, w przypadku zaostrzenia stosunków między Niemcami a Chinami, Pekin mógłby opóźnić uruchomienie nowych farm wiatrowych o co najmniej 4-5 lat, co byłoby szkodliwe dla niemieckiej gospodarki. Co więcej, istnieje również ryzyko współpracy Chin z Rosją w celu destabilizacji niemieckiej energetyki.

Pomimo tych ostrzeżeń, niemieckie firmy zaczynają korzystać z usług chińskich przedsiębiorstw. Na przykład, w 2022 roku deweloper projektu Luxcara podpisał umowę z pekińską firmą Ming Yang Smart Energy na dostawę turbin dla morskiej farmy wiatrowej 'Waterkant'. To może stawiać Niemcy w trudnej sytuacji strategicznej, biorąc pod uwagę narastające obawy o bezpieczeństwo narodowe.

Raport zaleca, aby Berlin rozważył prawne aspekty, takie jak krajowe prawo zamówień publicznych, w celu ograniczenia dostępu chińskich firm do niemieckich projektów obronnych i krytycznych. Warto zaznaczyć, że energia wiatrowa stanowiła w ubiegłym roku aż jedną trzecią niemieckiej produkcji energii elektrycznej i jedną piątą energii w całej Unii Europejskiej, co dodatkowo podkreśla znaczenie tego problemu.

Zarówno politycy, jak i eksperci zgodnie ostrzegają przed nadmiernym uzależnieniem od chińskich technologii. Jakie kroki podejmie Berlin, aby zabezpieczyć swoją energochłonną przyszłość? Pozostaje to do obserwowania.