Świat

Chiny. Intensywne manewry w pobliżu Tajwanu z ostrą amunicją. Biały Dom reaguje

2025-04-02

Autor: Tomasz

Dowództwo Wschodniego Teatru Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (ALW) ogłosiło, że lotniskowiec Shandong uczestniczył w ćwiczeniach, które obejmowały "koordynację okrętów i samolotów, przejęcie kontroli nad przestrzenią powietrzną oraz ataki na cele lądowe i morskie" na wschód od Tajwanu. Według przedstawiciela ALW, pułkownika Shi Yi, manewry, przeprowadzane z użyciem ostrej amunicji, miały na celu zbadanie umiejętności żołnierzy w zakresie "wielowymiarowej blokady i kontroli" wyspy.

Władze Chińskiej Republiki Ludowej określają te ćwiczenia jako ostrzeżenie dla tajwańskich "separatystów". Ministerstwo obrony Tajwanu poinformowało, że lotniskowiec Shandong operował w odległości około 220 mil morskich (407 km) na południowy wschód od wyspy. Agencja CNA przypomina, że w kwietniu 2023 roku Shandong brał udział w manewrach Joint Sword-2023 w zachodniej części Pacyfiku.

Rzecznik chińskiego MSZ, Guo Jiakun, podkreślił, że "tak długo, jak prowokacje dotyczące niepodległości Tajwanu będą się utrzymywać, nie będzie dobrze". W kontekście komentarzy naczelnego dowódcy filipińskich sił zbrojnych, generała Romea Brawnera, na temat możliwej inwazji Chin na Tajwan, Guo dodał, że "ci, którzy bawią się z ogniem, sami się spalą".

Tajwańskie ministerstwo obrony poinformowało, że w ostatnich 24 godzinach w ćwiczenia Chin było zaangażowanych 76 samolotów i 15 okrętów wojennych. W reakcji na te manewry, rządy USA i Australii wykazały rosnące zaniepokojenie działaniami Chin. Sekretarz prasowy Białego Domu podkreślił potrzebę utrzymania pokoju w Cieśninie Tajwańskiej i wezwał do pokojowego rozwiązania problemów pomiędzy oboma stronami.

Australijskie władze zdecydowanie skrytykowały chińskie manewry, zauważając, że coraz więcej chińskich okrętów wojennych przeprowadza ćwiczenia w regionie, co prowadzi do wzrostu napięcia. Peter Layton z Griffith Asia Institute zauważył, że Pekin wysyła jasny sygnał, iż posiada nowoczesne wojsko i zdolności do ataków na dużą odległość.

We wtorek, w odpowiedzi na komentarze w sprawie Tajwanu, Chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało niektóre osoby w Filipinach do powstrzymania się od publikacji "bezpodstawnych komentarzy". To reakcja na zalecenie od generała Brawnera, który stwierdził, że Filipiny powinny opracować plany na wypadek chińskiej inwazji na Tajwan.

Zarówno lokalna, jak i międzynarodowa społeczność wyraża obawę, że rosnące napięcia w regionie mogą prowadzić do nieprzewidywalnych konsekwencji. Co przyniesie przyszłość dla Tajwanu i całego regionu Azji-Pacyfiku? Rozwijająca się sytuacja wymaga bacznej obserwacji.