Chiny na kursie kolizyjnym ze światem? Czy znów zagrają z ogniem?
2025-04-28
Autor: Magdalena
Sandy Cay—czy to początek nowej fali chińskiej ekspansji?
Na niewielkiej wyspie Sandy Cay, mającej strategiczne znaczenie, rozgrywa się gra o wielką stawkę. Chociaż chińska straż wycofała się po umieszczeniu flagi, eksperci wskazują, że to tylko wstęp do dalszej ekspansji w regionie.
Imperialne ambicje Pekinu
Jak zauważa prof. Michał Lubina z Uniwersytetu Jagiellońskiego, działania Chin wpisują się w ich długoterminową strategię imperialną, której celem jest dominacja nad Morzem Południowochińskim. Dawniej rzymski styl zarządzania, dziś chińska dominacja—tak można opisać ich podejście do tego kluczowego akwenu.
Globalne konsekwencje chińskich działań
Pekinu grozi niebezpieczna gra, której skutki mogą być odczuwalne na całym świecie. Morze Południowochińskie jest kluczową arterią handlową, a jego destabilizacja może prowadzić do globalnego konfliktu. Chiny od lat igrają z ogniem, a pytanie, czy tym razem wywołają rzeczywisty wybuch, pozostaje bez odpowiedzi.
Naruszenie międzynarodowych norm?
Chiny ignorują zasady prawa międzynarodowego, w tym wyrok z 2016 roku Trybunału w Hadze, który przyznał Filipinom prawo do spornych terytoriów. Mimo to Pekin kontynuuje budowę sztucznych wysp, aby umocnić swoje strefy wpływów.
Progi napięcia zamiast wojny
Biały Dom już wyraził „głębokie zaniepokojenie” sytuacją. Obie strony, zarówno Waszyngton, jak i Manila, obawiają się militarnej konfrontacji o sporną rafę. Cała rywalizacja toczy się więc „poniżej progu wojny”, poprzez demonstracje siły i patrolowanie spornych terytoriów.
Regionalna odporność na chińskie ambicje
Filipiny, po powrocie rządów rodziny Marcosów, zaostrzyły kurs wobec Chin i zacieśniają współpracę z USA. Nowe posunięcie, takie jak zajęcie Sandy Cay, może prowadzić do jeszcze większych napięć w regionie, co może w każdej chwili przerodzić się w szerszy konflikt.