Chiny w tarapatach: Jak kryzys gospodarczy przełoży się na sąsiednie kraje?
2024-10-10
Autor: Anna
Według najnowszego raportu Banku Światowego, problemy gospodarcze Chin mogą poważnie wpłynąć na rozwijające się sąsiednie gospodarki w Azji. W ciągu ostatnich trzech dekad Chiny były motorem wzrostu dla wielu krajów w regionie, jednak obecnie nadmierny wzrost gospodarczy Chin zamienia się w wyraźne spowolnienie, które jest odczuwalne w całym regionie.
Prognozy wskazują, że wzrost PKB Chin w przyszłym roku zmniejszy się do 4,3 proc. w porównaniu do prognozowanych 4,8 proc. na 2024 rok. Podobnie, region Azji Wschodniej oraz Pacyfiku może doświadczyć spadku wzrostu z 4,8 proc. w 2023 roku do 4,4 proc. w 2025 roku.
Jak zauważają autorzy raportu, przez ostatnie lata Chiny generowały ogromny popyt na import, co wspierało lokalne gospodarki. Kraje sąsiadujące, takie jak Wietnam, Malezja czy Filipiny, korzystały z rosnącego popytu na chińskie towary i usługi, co przyczyniało się do ich szybszego rozwoju. Niestety, teraz, gdy wewnętrzny popyt w Chinach spadł, sąsiednie gospodarki mogą odczuć negatywne konsekwencje tego zjawiska.
Bank Światowy ostrzega, że jeśli eksport Chin nie będzie rósł tak szybko, jak import, sąsiednie kraje mogą stanąć przed starym problemem - zwiększonej konkurencji, która może zniszczyć wcześniejsze korzyści z rozwoju.
Jak wskazano w raporcie, każde jednoprocentowe spowolnienie w Chinach może prowadzić do zmniejszenia wzrostu PKB w krajach rozwijających się o dodatkowe 0,21 proc. To dramatyczny sygnał ostrzegawczy dla krajów w regionie, które wcześniej silnie opierały się na chińskim rynku.
W międzyczasie rząd w Pekinie ogłosił nową falę stymulacji gospodarczej, mającej na celu ratowanie gospodarki przed kryzysem. Wprowadzenie niższych stóp procentowych i zmiany w przepisach dotyczących zakupu nieruchomości przyniosły chwilowy wzrost na giełdzie, ale wielu analityków jest sceptycznych co do długoterminowego efektu takich działań.
Aaditya Mattoo, główny ekonomista Banku Światowego ds. Azji Wschodniej, wyraził obawy, że stymulacje te mogą nie zaspokoić rosnących obaw konsumentów o spadające pensje i niestabilny rynek pracy. Mattoo zaznaczył, że kluczem do przyszłego wzrostu Chin będzie konieczność szerokich reform strukturalnych, które do tej pory były odkładane na później. Dla pozostałych krajów regionu, współpraca z Chinami oraz wykorzystanie stymulacji gospodarczej będzie kluczowym elementem w przyszłości.
W obliczu tej niepewności, gospodarki sąsiednie będą musiały pilnie wzmocnić swoje krajowe fundamenty wzrostu poprzez reformy, aby uniezależnić się od wzrostu Chin. Chiny, choć wyznaczyły cel ostatni na poziomie około 5 proc. wzrostu, mogą nie osiągnąć go, co staje się coraz bardziej oczywiste w świetle ostatnich danych.