Technologia

Chiny wprowadzają kontrowersyjne prawo. Czy oszukają USA?

2025-03-08

Autor: Agnieszka

Wygląda na to, że napięcia w wojnie handlowej między największymi mocarstwami świata wcale nie maleją. Chiny, w odpowiedzi na amerykańskie ograniczenia, szykują się do nowego ruchu, który ma na celu ominięcie restrykcji, a jednocześnie zacieśnienie kontroli nad rynkiem technologicznym.

Według raportu agencji Bloomberg, chiński delegat w Narodowym Kongresie Ludowym przedstawił propozycję nowych regulacji. Planowane prawo miałoby umożliwić chińskim firmom, wspieranym przez rząd, utajnienie informacji na temat zagranicznych dostawców. W praktyce taki krok mógłby poważnie utrudnić wykrywanie nielegalnych dostaw, co stanowiłoby znaczne zagrożenie dla amerykańskiego rynku.

Jak wskazuje Guan Wenhui, jeden z czołowych delegatów, firmy figurujące na amerykańskiej czarnej liście nie powinny być zmuszone do ujawniania swoich dostawców w przetargach publicznych. To może doprowadzić do destabilizacji współpracy z zagranicznymi partnerami i wzmocnienia pozycji chińskich firm.

Nie można jednak przeoczyć, że już teraz Chińczycy poszukują sposobów na pozyskanie zaawansowanych technologii, w tym układów scalonych i oprogramowania, często korzystając z krajów pośrednich, takich jak Singapur. Choć takie metody są często droższe i bardziej czasochłonne, to pozwalają na ominięcie amerykańskich restrykcji.

Warto również zwrócić uwagę na fakt, że chińskie firmy coraz przebieglej wykorzystują amerykańskie przepisy, stosując modele sprzedaży, gdzie układy dostarczane są w formie krzemowych wafli do pośrednika, który następnie dokonuje ich przetwarzania, co maskuje ich rzeczywiste pochodzenie.

W obliczu rosnącej presji ze strony USA, Chiny dążą do zachowania dostępu do globalnych rozwiązań technologicznych, co w połączeniu z ich intensywnym rozwojem innowacji, zapowiada być może nowe epokowe wyzwanie dla amerykańskiej dominacji technologicznej. Eksperci sugerują, że jeśli nowa regulacja wejdzie w życie, przyczyni się to do jeszcze większych napięć w stosunkach chińsko-amerykańskich, w które zaangażowane będą nie tylko Stany Zjednoczone, ale też inne potęgi handlowe.