"Chorych przybywa". Najgorzej jest w trzech województwach
2024-09-06
Autor: Tomasz
Statystyki Ministerstwa Zdrowia wskazują, że pomimo letniej pogody liczba chorych na COVID-19 w Polsce rośnie. Eksperci zauważają, że gabinety lekarskie są przepełnione, a wielu pacjentów zgłasza objawy wskazujące na zakażenie. Dr Michał Sutkowski, prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych, podkreśla, że skala zakażeń może być nawet dziesięciokrotnie wyższa, niż wynika to z oficjalnych statystyk.
1. Dramatyczne dane z ostatnich dni
Codzienne raporty Ministerstwa Zdrowia ukazują alarmującą sytuację - 1657 nowych zakażeń i cztery zgony w ciągu doby. Największy odsetek pozytywnych testów odnotowano w województwie mazowieckim, a także w lubelskim i kujawsko-pomorskim.
Od początku pandemii, czyli od 4 marca 2020 roku, w Polsce potwierdzono 6 699 999 przypadków zakażeń koronawirusem. Przybywa chorych, a dr Sutkowski przewiduje, że szczyt zachorowań możemy zobaczyć za 3-4 tygodnie, na początku października. Wraz z nadchodzącą jesienią i pogorszeniem pogody należy spodziewać się dodatkowych infekcji.
2. "Statystyki tylko wierzchołek góry lodowej"
Eksperci są zgodni, że oficjalne dane są niedoszacowane. Dr Sutkowski zauważa wzrost liczby zgłaszających się pacjentów w ostatnich tygodniach, co sugeruje przyspieszenie fali. Z 50 zakażeń sprzed dwóch miesięcy obecnie mamy już około dwóch tysięcy.
- Chorych przybywa, a w rzeczywistości te statystyki to wierzchołek góry lodowej - dodaje. Przynajmniej 60-80% testów w przychodniach daje wyniki pozytywne, co wskazuje na rozprzestrzenianie się wirusa.
3. Jakie objawy występują u Polaków?
Nowy podwariant koronawirusa KP.3, znajdujący się w grupie FLiRT, jest obecnie dominującym szczepem. Objawy, takie jak wysoka gorączka, osłabienie i bóle kostno-stawowe, są powszechne. Dr Sutkowski dodaje, że lekarze odnotowują coraz więcej przypadków zapaleń górnych dróg oddechowych, zatok i gardła.
Zauważono także, że dzieci również przeżywają skutki zakażenia SARS-CoV-2, co prowadzi do hospitalizacji najmłodszych pacjentów.
Co gorsza, w Polsce utylizowano ponad 25 milionów dawek szczepionek, a nowe preparaty nie trafią do aptek przed połową października. Paxlovid, lek przeciwwirusowy stosowany w grupach ryzyka, jest praktycznie niedostępny.
- Niestety, wiele osób nadal zakaża się COVID-19, a szczepionki skutecznie obniżają ryzyko ciężkiego przebiegu choroby. Istnieje ryzyko, że stajemy się społeczeństwem z przewlekłymi problemami zdrowotnymi związanymi z long COVID - konkluduje dr Sutkowski.
Zachowanie ostrożności i szczepienie się są kluczowe, aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się wirusa. Polska stoi w obliczu rosnącego zagrożenia, a sytuacja wymaga natychmiastowej reakcji ze strony obywateli i władz.